Tego, że Black Sabbath mają u mnie specjalnie względy, nie ma sensu ukrywać. Okazuje się jednak, że najwyraźniej u muzyków legendarnej grupy mam je równie duże, nawet jeśli panowie o moim istnieniu nie mają najmniejszego pojęcia. Rok temu, 11 czerwca miał polską premierę ich nowy album, „13”, którego objawienie światu zbiegło się z moimi urodzinami, tym samym robiąc mi świetny prezent, bo o połączeniu sił załogi z Birmingham na nowym krążku marzyłem od dawna. Jakiś czas później ogłoszono daty drugiej odnogi europejskiej trasy. Black Sabbath postanowili dopomóc w spełnieniu jednego z moich największych marzeń – uczestniczeniu w ich koncercie, najlepiej na polskiej ziemi. Koncert w Atlas Arenie w Łodzi ustalono na 11 czerwca, tym samym determinując fakt, że moja okrągła urodzinowa impreza będzie miała wyjątkowy charakter. No bo w końcu ile osób może się pochwalić tym, że Black Sabbath grali na ich urodzinach? 😉

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Black Sabbath
13
(2013)
blacksabbath-131. End of the Beginning
2. God Is Dead?
3. Loner
4. Zeitgeist
5. Age of Reason
6. Live Forever
7. Damaged Soul
8. Dear Father
9. Methademic*
10. Peace of Mind*
11. Pariah*
12. Naïveté in Black**
* w wydaniu digipak
** tylko w wersji BestBuy

O przeciwnościach losu, jakie napotykały muzyków Black Sabbath przed i w trakcie nagrywania tej płyty, napisać by można cały elaborat. Najistotniejsze jest jednak to, że jeden z najważniejszych zespołów w historii wreszcie wydał nowy album – nareszcie w studiu nagraniowym spotkali się na dłużej Tony Iommi, Ozzy Osbourne i Geezer Butler, a efektem tego stała się płyta, na nadejście której – mówiąc zupełnie szczerze – już dawno temu przestałem liczyć.

Czytaj resztę wpisu »

Ozzy Osbourne „Scream” (2010)

9 października 2010

Ozzy Osbourne
Scream
(2010)
1. Let It Die
2. Let Me Hear You Scream
3. Soul Sucker
4. Life Won’t Wait
5. Diggin’ Me Down
6. Crucify
7. Fearless
8. Time
9. I Want It More
10. Latimer’s Mercy
11. I Love You All

Książę Ciemności namieszał trochę przed premierą swojej dziesiątej (nie licząc „Under Cover”) długogrającej płyty solowej – sporą niespodzianką okazało się nagłe pożegnanie z Zakkiem Wylde’m, posadę perkusisty stracił Mike Bordin. Bez obaw jednak – nowy personel nie przyniósł żadnych drastycznych zmian w muzyce Ozzy’ego, uspokajam także: „Scream” to album ciekawszy i przyjemniejszy w odbiorze, niż przynudzający poprzednik, „Black Rain”.

Czytaj resztę wpisu »