V/A „We Wish You A Metal Xmas And A Headbanging New Year” (2008)

17 grudnia 2009

V/A
We Wish You A Metal Xmas And A Headbanging New Year
(2008)
1. We Wish You A Merry Xmas (Jeff Scott Soto / Bruce Kulick / Bob Kulick / Chris Wyse / Ray Luzier)
2. Santa Claws is Coming to Town (Alice Cooper / John 5 / Billy Sheehan / Vinny Appice)
3. Run Rudolph Run (Lemmy / Billy F. Gibbons / Dave Grohl)
4. God Rest Ye Merry Gentlemen (Ronnie James Dio / Tony Iommi / Rudy Sarzo / Simon Wright)
5. Little Drummer Boy (Doug Pinnick / George Lynch / Billy Sheehan / Simon Phillips)
6. Santa Claus Is Back In Town (Tim „Ripper” Owens / Steve Morse / Juan Garcia / Marco Mendoza / Vinny Appice)
7. Silent Night (Chuck Billy / Scott Ian / Jon Donais / Chris Wyse / John Tempesta)
8. Silver Bells (Geoff Tate / Carlos Cavazo / James Lomenzo / Ray Luzier)
9. Deck the Halls (Oni Logan / Craig Goldy / Tony Franklin / John Tempesta)
10. Grandma Got Ran Over By A Reindeer (Stephen Pearcy / Tracii Guns / Bob Kulick / Billy Sheehan / Greg Bissonette)
11. Rocking Around the Xmas Tree (Joe Lynn Turner / Bruce Kulick / Bob Kulick / Rudy Sarzo / Simon Wright)
12. Happy Xmas (War Is Over) (Tommy Shaw / Steve Lukather / Marco Mendoza / Kenny Aronoff)
13. O Christmas Tree (Doro Pesch/ Frankie Banali/ Michael Schenker / Tony Franklin)

Piosenki świąteczne na rockowo to z pewnością żadna nowość w muzycznym świecie. Gdy jednak na jednym krążku zbierają się takie sławy, jak – by wymienić jedynie część – Ronnie James Dio, Alice Cooper, Joe Lynn Turner, Lemmy, Tony Iommi czy Michael Schenker, po prostu nie da się przejść koło tego typu płyty obojętnie, bo rzadko kiedy można napotkać tyle znanych nazwisk biorących udział w jednym przedsięwzięciu. A takim jest właśnie album o uroczej nazwie „We Wish You A Metal Xmas And A Headbanging New Year”.

Na warsztat wzięto zarówno bardzo słynne, bożonarodzeniowe standardy w rodzaju „Cichej nocy”, jak i kilka nieco mniej popularnych – przynajmniej w naszej części Europy – piosenek związanych ze świętami. Szczęśliwie, nikt nie wpadł na obłąkany pomysł, by brać się za bary z „Last Christmas”, więc miłośnicy talentu George’a Michaela będą pewnie niepocieszeni. Tyle, że to nie do nich kierowany jest ten krążek, a raczej do zwolenników – nomen omen – radosnego headbangingu, którzy kiedykolwiek pomyśleli, co by było, gdyby te wszystkie świąteczne utwory pozbawić lukru, a zastąpić go przyjemnie gorzkim zalewem gitar. Trzeba przyznać, że nieraz wychodzi to… zaskakująco. Moim żelaznym faworytem jest „God Rest Ye Merry Gentlemen”, obsługiwane przez połowę składu Heaven & Hell (Dio/Iommi): z typowej kolędy zrobiono rasowy, doomowy kawałek o ewidentnie blacksabbathowym posmaku (co oczywiście nie powinno dziwić). Gdyby w czasach „Dehumanizer” panom zachciało się nagrać coś świątecznego, to już wiadomo, jakby to zabrzmiało. Absolutna potęga i najlepszy element zestawu. Uroczo wypadła też zgrywa pod tytułem „Run Rudolph Run” z Lemmy’m na wokalu – wyraźnie ubawiony rockman ze znanymi sobie swadą i luzem nadaje piosence nowego, rock&rollowego wymiaru. Alice Cooper (w „Santa Claws Is Coming To Town” – tak, Claws, nie Claus) jak zwykle stylowy, jak zwykle charakterystyczny – fani jego śpiewu nie powinni być rozczarowani interpretacją tego utworu. Z ciekawszych interpretacji należy wymienić „Silent Night”, gdzie Chuck Billy, gardłowy Testamentu… wygrowlowuje całość, podaną w ciężki, thrashowy sposób (w końcu na gitarze Scott Ian z Anthrax, a na perkusji John Tempesta – ex-Testament i Exodus, aktualnie The Cult). Zastanawiam, czy nie jest to już lekkie przegięcie, ale pewnie u niejednego owo wykonanie wywoła błogi uśmiech na twarzy. Bardzo sympatycznie wypadły „Rocking Around The Xmas Tree” i „We Wish You A Merry Xmas”, ogniście „Santa Claus Is Back In Town” (za mikrofonem Tim „Ripper” Owens!), za to nie do końca czuję się ukontentowany zaprezentowaną tutaj wersją „Happy Xmas (War Is Over)” – zdecydowanie od oryginału Johna Lennona dzielą ją lata świetlne.

I taka jest ta płyta – raz lepiej, raz gorzej, za pierwszym przesłuchaniem z pewnością zaciekawi, lecz do kolejnych „pełnych” podejść trudno się już przekonać – raczej wybiera się już jedynie kilka ciekawszych pozycji. Ot, taka ciekawostka dla metalmaniaka na świąteczny czas. Niewątpliwie pomysłowa i całkiem przyjemna, w której czuć rękę prawdziwych mistrzów, ale jednak ciekawostka.

Ocena: 7 / 10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s