Type O Negative „October Rust” (1996)

22 października 2009

Type O Negative
October Rust
(1996)
typeonegative-octoberrust
1. Bad Ground
2. Untitled
3. Love You To Death
4. Be My Druidess
5. Green Man
6. Red Water (Christmas Mourning)
7. My Girlfriend’s Girlfriend
8. Die With Me
9. Burnt Flowers Fallen
10. In Praise of Bacchus
11. Cinnamon Girl (Neil Diamond cover)
12. The Glorious Liberation of the People’s Technocratic Republic of Vinnland by the Combined Forces of the United Territories of Europa
13. Wolf Moon (Including Zoanthropic Paranoia)
14. Haunted
15. Untitled

Chociaż „Slow, Deep And Hard” było mocną pozycją, to dopiero drugi longplay Amerykanów, „Bloody Kisses”, osiągnął prawdziwy, powalający sukces, stając się przy tym jednym z najważniejszych krążków w historii metalu klimatycznego i absolutnym klasykiem. W takim momencie zespół zawsze jest w dość ambiwalentnej sytuacji – z jednej strony może spróbować ponieść się dobrej passie i zmierzyć się z mistrzowskim dokonaniem, wypuszczając w świat coś porównywalnego poziomem, z drugiej zaś nagrywać jedynie w jego cieniu kolejne płyty, które już nigdy mu nie dorównają. Kto zna Type O Negative, ten wie, że to zespół wyjątkowy i bynajmniej nie narzekający na brak pomysłów oraz odwagi. Trzy lata zajęło zdyskontowanie sukcesu „Krwawych Pocałunków” i przygotowywanie nowego materiału. „October Rust” okazał się być dziełem wcale nie gorszym od poprzednika, choć jednocześnie odmiennym, korzystającym z nieco innej palety emocji, bardziej subtelnym. Dość powiedzieć, że ja zakochałem się w tym krążku już po pierwszym przesłuchaniu.

Zaczyna się, podobnie jak „Bloody Kisses”, od dowcipu ze strony muzyków, bowiem słyszymy dźwięk sugerujący, jakoby głośniki/słuchawki były źle przyłączone, po czym muzycy wybuchają śmiechem i zapraszają nas na podróż po „October Rust”. Już pierwszy właściwy utwór, „Love You To Death”, nastawia nas na to, jaki będzie cały krążek – marzycielski, romantyczny, niespiesznie płynący i nacechowany erotyzmem. Uderza specyficzne, niełatwe do opisania brzmienie: szorstki bas, przestrzenne gitary i wszechobecne, wielopoziomowe klawisze oraz przejmujący, emocjonalny głos Petera Steele. Przede wszystkim jednak „October Rust” urzeka unoszącą się nad wszystkimi kompozycjami aurą – typowo jesienną, skłaniającą do zadumy, do podróży po zakamarkach własnej duszy. Type O Negative prezentują nam różne odcienie emocji – od straty („Red Water”), przez tęsknotę („Die With Me”), bezgraniczne uwielbienie („Love You To Death”), pożądanie („Be My Druidess”), także to rozdzielone pomiędzy trzema osobami („My Girlfriend’s Girlfriend”), po ból w momencie, gdy miłość się wypala („Burnt Flowers Fallen”). Wszystkie te uczucia zaklęto w rozbudowane utwory, niepozbawione swoistego dramatyzmu, ale też i chwytliwości, a przy tym przesiąknięte niesamowitym, mocno wyczuwalnym klimatem (by wspomnieć choćby o „Wolf Moon”), co zawdzięczają świetnym aranżacjom. To kolejne po „Bloody Kisses” dzieło zespołu, które szarpie strunami duszy, wydobywając z nich często głęboko tajone dźwięki i brzmienia, tym razem skupione jednak głównie wobec relacji damsko-męskich.

„October Rust” to płyta piękna i poruszająca. Nie wydaje mi się, by więcej słów było potrzebne do jej rekomendacji. Jeden z tych albumów, jakie nie mają prawa się zestarzeć.

Ocena: 10 / 10

Ciekawostki:

  • Wbrew temu, co napisano w książeczce, partie perkusyjne wykonał nie bębniarz zespołu, Johnny Kelly, lecz automat perkusyjny.
  • Wytwórnia muzyczna zasugerowała bardziej komercyjny kierunek, w jakim mieli podążyć Type O Negative. Zespół zdecydował się jednak na balans pomiędzy przystępnością, a artyzmem.
Reklamy

Jedna odpowiedź to “Type O Negative „October Rust” (1996)”

  1. Anonim said

    racja, jeden z moich ulubionych albumow, nie znudzi mi sie do konca zycia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s