Type O Negative
October Rust
(1996)
typeonegative-octoberrust
1. Bad Ground
2. Untitled
3. Love You To Death
4. Be My Druidess
5. Green Man
6. Red Water (Christmas Mourning)
7. My Girlfriend’s Girlfriend
8. Die With Me
9. Burnt Flowers Fallen
10. In Praise of Bacchus
11. Cinnamon Girl (Neil Diamond cover)
12. The Glorious Liberation of the People’s Technocratic Republic of Vinnland by the Combined Forces of the United Territories of Europa
13. Wolf Moon (Including Zoanthropic Paranoia)
14. Haunted
15. Untitled

Chociaż „Slow, Deep And Hard” było mocną pozycją, to dopiero drugi longplay Amerykanów, „Bloody Kisses”, osiągnął prawdziwy, powalający sukces, stając się przy tym jednym z najważniejszych krążków w historii metalu klimatycznego i absolutnym klasykiem. W takim momencie zespół zawsze jest w dość ambiwalentnej sytuacji – z jednej strony może spróbować ponieść się dobrej passie i zmierzyć się z mistrzowskim dokonaniem, wypuszczając w świat coś porównywalnego poziomem, z drugiej zaś nagrywać jedynie w jego cieniu kolejne płyty, które już nigdy mu nie dorównają. Kto zna Type O Negative, ten wie, że to zespół wyjątkowy i bynajmniej nie narzekający na brak pomysłów oraz odwagi. Trzy lata zajęło zdyskontowanie sukcesu „Krwawych Pocałunków” i przygotowywanie nowego materiału. „October Rust” okazał się być dziełem wcale nie gorszym od poprzednika, choć jednocześnie odmiennym, korzystającym z nieco innej palety emocji, bardziej subtelnym. Dość powiedzieć, że ja zakochałem się w tym krążku już po pierwszym przesłuchaniu.

Czytaj resztę wpisu »

Black Sabbath
Headless Cross
(1989)
blacksabbath-headlesscross
1. The Gates Of Hell
2. Headless Cross
3. Devil And Daughter
4. When Death Calls
5. Kill In The Spirit World
6. Call Of The Wild
7. Black Moon
8. Nightwing

Sytuacja, w jakiej znalazło się Black Sabbath w drugiej połowie lat 80., była nie do pozazdroszczenia. Ciągłe roszady w składzie i oddalanie się od stylu, jaki wpisał ten zespół do historii muzyki rockowej i metalowej sprawiły, że zainteresowanie formacją Iommiego, która zaczęła bardziej przypominać jego solowy projekt, znacznie zmalało. Wszystko to doprowadziło do sytuacji, kiedy wydawało się, że Czarny Sabat powoli zbliża się do swojego kresu i totalnej autodestrukcji. Tony Iommi ani myślał kończyć działalności dzieła swego życia. Zaprosił doń nowych, uznanych muzyków – na basie zagrał Laurence Cottle, zaś na bębnach jeden z najlepszych ówczesnych rockowych perkusistów, Cozy Powell (m.in. Rainbow, Whitesnake) – co zaowocowało najlepszym albumem od czasu „Mob Rules”.

Czytaj resztę wpisu »

Black Sabbath „Tyr” (1990)

15 października 2009

Black Sabbath
Tyr
(1990)
blacksabbath-tyr
1. Anno Mundi
2. The Law Maker
3. Jerusalem
4. The Sabbath Stones
5. The Battle Of Tyr
6. Odin’s Court
7. Valhalla
8. Feels Good To Me
9. Heaven In Black

Moje pierwsze wrażenie: co to, do cholery, jest? Black Sabbath i mitologia nordycka? Jak to może razem zadziałać? I do tego ta paskudna okładka… Z racji jednak, że znana sentencja ludowa mówi „nie sądź po pozorach”, nie skreśliłem krążka już na starcie, a po przesłuchaniu stwierdziłem w duchu, że… warty zachodu był pośpiech ekipy Black Sabbath, bowiem „Tyr”, choć odmienny od wydanego rok wcześniej „Headless Cross”, trzyma poziom. Może zabije to suspens recenzji, ale już na początku powiem: to kawał solidnej roboty. Niestety, tak jak poprzednik, zupełnie niesłusznie dziś zapomniany.

Czytaj resztę wpisu »

Mercyful Fate
Mercyful Fate EP
(1982)
mercyfulfate-mfep
1. A Corpse Without Soul
2. Nuns Have No Fun
3. Doomed By The Living Dead
4. Devil Eyes

W 1982 r. zaczęła się kariera najsłynniejszego duńskiego zespołu metalowego, który często uznawany jest za jednego z pionierów diabelskich, mrocznych odmian cięższego gatunku rocka. Mercyful Fate już na debiutanckim mini-albumie dali się poznać jako grupa interesująca, oryginalna i… odważna.

Czytaj resztę wpisu »

Milczenie Owiec
Twarze
(2005)
milczenieowiec-twarze
1. Input
2. Cień
3. Cisza
4. Wyrok
5. Węże
6. Dreszcz
7. Niesmak
8. Bezsilność
9. Oni
10. Zew
11. Frozen (Madonna cover)
12. Ego
13. Części
14. Donikąd
15. Output
16. Cień (Remix By I_W_O)

Muzyczny firmament co chwilę rozjaśnia mniej lub bardziej oślepiający blask supernowych, debiutantów, którzy marzą o sławie i sukcesie w showbiznesie. Zdarza się, że pozostają oni na sonicznym niebie, dokładając sił, by ich światełko nie zagasło bądź przynajmniej nie zmarniało. Bywa też tak, że pojawia się coś, co wydaje się prawdziwie jasne, a później nagle zagasa z różnych powodów. Za przykład takiego zespołu może posłużyć Milczenie Owiec, które – choć działało kilka lat – zdążyło wydać tylko jedną długogrającą płytę.

Czytaj resztę wpisu »