Amon Amarth „With Oden On Our Side” (2006)

22 sierpnia 2009

Amon Amarth
With Oden On Our Side
(2006)
amonamarth-withodenonourside
1. Valhall Awaits Me
2. Runes To My Memory
3. Asator
4. Hermod’s Ride To Hel – Lokes Treachery, Part 1
5. Gods Of War Arise
6. With Oden On Our Side
7. Cry Of The Black Birds
8. Under The Northern Star
9. Prediction Of Warfare

Z muzyką długowłosych brodaczy z Amon Amarth zetknąłem się pierwszy raz w 2004 r., w okolicach wydania „Fate Of Norns”, kiedy to w programie Hell’s Kitchen Wita Trafankowskiego pojawił się klip do „The Pursuit Of Vikings”. Nie przekonał mnie wtedy do siebie na tyle, by sięgnąć po całą płytę. Po dwóch latach teledysk do „Runes To My Memory”, promujący nowy krążek, nie pozostawił mi już wyboru – utwór był tak dobry, że po prostu musiałem sprawdzić, czy Amon Amarth jest w stanie zaproponować więcej takich udanych numerów. I wiecie co? Jest.

Szwedzi kroczą dumnie (czy też raczej galopują) ścieżką wiodącą od albumów „Fate Of Norns” czy też „Versus The World”, grając swój potężnie brzmiący, ale zaskakująco przystępny melodyjny death metal. Chociaż perkusista wie, co to znaczy używać podwójnej stopy, gitarzyści nieraz krzeszą z wioseł snopy iskier, a wokalista wypuszcza z siebie głęboki growl, album jest bardzo chwytliwy, wpada w ucho w zasadzie już po pierwszym przesłuchaniu. Zasługa to także krystalicznie czystej produkcji – słychać każdą nutę, każde uderzenie bębnów. Tak powinien brzmieć metal! Kompozycje, choć oparte na ogół na solidnym, ciężkim gitarowym podkładzie (nikt nie bawi się tu w jakieś klawiszowo-symfoniczne ornamenty), posiadają jakiś wiodący motyw, melodię, słowem coś, co można uznać za punkt zaczepienia. Wszystkie w podniosłym klimacie, na swój sposób epickie, ale nie rażące patosem – gdyby Wikingowie w średniowieczu znali rocka, słuchaliby właśnie Amon Amarth. Raz dostajemy utwory szybkie, miażdżące swoją potęgą („Valhall Awaits Me”, „Asator”), kiedyś indziej zaś nieco wolniejsze, utrzymane w średnich tempach („Runes To My Memory”, „Gods Of War Arise”), zawsze jednak gdzieś w głębi podszyte firmową skandynawską melancholią. Bo oprócz wielbienia bogów i staczania bitew Wikingom nieobca jest pewna dawka marzycielstwa, którą usłyszeć można chociażby w „Cry Of The Black Birds” czy „Under The Northern Star”. Zawsze jednak obudowana jest odpowiednią dawką mocy i metalowego wykopu.

„With Oden On Our Side” to kawał porządnego, ba, rewelacyjnego viking metalu. Zaiste, Odyn musiał sprzyjać muzykom podczas komponowania tego krążka.

Ocena: 9 / 10

Ciekawostki:

  • Za wzór okładki posłużył fragment malowidła z kamienia z Tjängvide.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s