Black Sabbath „Heaven And Hell” (1980)

5 sierpnia 2009

Black Sabbath
Heaven And Hell
(1980)
blacksabbath-heavenandhell1. Neon Knights
2. Children Of The Sea
3. Lady Evil
4. Heaven And Hell
5. Wishing Well
6. Die Young
7. Walk Away
8. Lonely Is The Word

Gdy w 1979 roku Tony Iommi postanowił wykluczyć z Black Sabbath Ozzy’ego Osbourne’a, zapewne wielu zastanawiało się, czy ten zespół ma rację bytu bez tak istotnego dlań elementu, jakim był specyficzny, niepodrabialny wokal Ozzy’ego. Iommi jednak nie zamierzał się poddawać, i jeszcze w ostatnich tygodniach funkcjonowania starego składu rozpoczął nieoficjalnie współpracę ze zdolnym, znanym do tej pory przede wszystkim z Rainbow Ritchiego Blackmore’a wokalistą Ronniem Jamesem Dio. Gdy więc posada za mikrofonem zwolniła się, zaanonsowano, że Dio przejmie pałeczkę po Osbournie. Zarówno „Heaven And Hell” Sabbathów, jak i „Blizzard of Ozz” Osbourne’a potwierdziły, że rozstanie było najlepszym możliwym rozwiązaniem dla obu zainteresowanych stron.

Większe możliwości głosowe Ronniego i inny styl śpiewania niejako wymusiły na zespole odmienne podejście do komponowania. Zrezygnowano ostatecznie z konwencji ‚heavy metalowego bluesa’ ery Ozzy’ego na rzecz pełnokrwistego, świeżo brzmiącego i energicznego heavy metalu. Już utwór otwierający krążek, dynamiczny „Neon Knights” zwiastuje, że tym razem będzie inaczej i… wcale nie gorzej. Ba, ani chwili podczas „Heaven And Hell” nie zastanawiałem się, jak dany kawałek brzmiałby z Osbournem. Dio wywiązał się ze swojego zadania po prostu mistrzowsko, zaś do samych utworów nie można mieć też żadnych wątpliwości – jest odpowiednio przebojowo, a przy tym pomysłowo i  z werwą. No bo jak tu nie rozbujać się przy wspaniałej „Lady Evil”, jak nie docenić atmosfery stonowanego „Children Of The Sea” z urokliwym akustycznym wstępem, jak nie uśmiechnąć się przy szalenie optymistycznym i pozytywnym „Wishing Well”. Nie ma na tym albumie gorszych punktów, bo przecież wspomniane „Neon Knights”, czy też pędzący, ukraszony wolniejszymi momentami „Die Young” albo równie przebojowe „Walk Away” nie mogą się nie podobać! Utwór tytułowy, „Heaven And Hell”, to już zaś prawdziwe arcydzieło. Zaczyna się  spokojnym gitarowym wstępem, ustępującym charakterystycznemu basowemu motywowi i wspaniałej linii wokalnej Ronniego, który śpiewa całość z właściwym temu utworowi przejęciem i zaangażowaniem. Później mamy tutaj jedną z najlepszych solówek Iommiego i znacznie przyspieszony w stosunku do pierwszej części utworu segment, podczas którego  – mimo wielu, wielu przesłuchań – wciąż pojawiają mi się ciarki na plecach, co może brzmi banalnie, ale tak po prostu jest. „Heaven And Hell” dopełniony jest akustyczną, delikatną codą. Cały krążek wieńczy zaś urokliwa ballada „Lonely Is The Word”, którą często panowie grali na zakończenie koncertów.

Black Sabbath na „Heaven And Hell” w niczym nie przypomina zmęczonego, wypalonego zespołu, jakim stał się pod koniec lat 70. Dio wniósł do grupy energię, jakiej brakowało w niej co najmniej od „Technical Ecstasy”, a jego odmienny styl śpiewania spowodował, że Iommi i spółka nie musieli już czuć się w żaden sposób skrępowani i ograniczeni możliwościami wokalisty, jak to bywało za czasów Osbourne’a. Wyszło wybornie. Prawdziwa klasyka rocka, wstyd nie znać.

Ocena: 10 / 10

Ciekawostki:

  • Pierwszą piosenką powstałą na ten album była „Children Of The Sea”, i to dzięki niej Iommi zdecydował się na przyjęcie Ronniego Jamesa Dio do zespołu.
  • Basowy motyw z „Heaven And Hell” jest autorstwa Geoffa Nichollsa, klawiszowca grupy, który podczas odejścia z zespołu Geezera Butlera pełnił rolę basisty. Butler wrócił jednak do zespołu pod koniec komponowania albumu, Nicholls zaś ponownie stanął za keyboardem.
  • Bill Ward odszedł z Black Sabbath wkrótce po wydaniu krążka z powodu problemów z alkoholem i narkotykami. Jego miejsce zajął Vinny Appice, który wkrótce stał się oficjalnym członkiem zespołu. Ward poczuł się urażony faktem, że nie poinformowano go o zmianie perkusisty.
  • Ronnie James Dio uważa „Heaven And Hell” za ulubiony utwór z całej swej kariery muzycznej.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s