Heaven & Hell „Live From Radio City Music Hall” (2007)

22 lipca 2009

Heaven & Hell
Live From Radio City Music Hall
(2007)
heavenandhell-livefromradiocitymusichallCD1:
1. E5150 / After All (The Dead)
2. The Mob Rules
3. Children Of The Sea
4. Lady Evil
5. I
6. The Sign Of The Southern Cross
7. Voodoo
8. The Devil Cried
CD2:
1. Computer God
2. Falling Off The Edge Of The World
3. Shadow Of The Wind
4. Die Young
5. Heaven And Hell
6. Lonely Is The Word
7. Neon Knights

Po wydaniu kompilacji „The Dio Years” panowie Iommi, Dio, Butler i Appice postanowili, że czas wyruszyć w trasę. Z racji jednak, że wokalistą Black Sabbath nieprzerwanie od 1997 r. jest Ozzy Osbourne, Iommi zdecydował, że skład znany z krążków „Mob Rules” i „Dehumanizer” przybierze nazwę Heaven & Hell – i właśnie pod takim szyldem Black Sabbath z Dio na wokalu objechali świat, a zapis jednego z koncertów został zarejestrowany na potrzeby DVD i podwójnego albumu koncertowego.

Choć to dopiero dziewiąty koncert, jaki panowie dali w tym składzie po kilkunastu latach przerwy, absolutnie nie można mówić o żadnym niedograniu. Wszyscy członkowie Heaven & Hell wykonują swoją robotę z dużą swobodą i pełnym profesjonalizmem – no ale w końcu mowa o ludziach, którzy wymyślili metal! Lista utworów jest jak najbardziej satysfakcjonująca – zdecydowaną przewagę mają numery z albumu „Heaven And Hell”, ale i trudno się temu dziwić, wszak to najlepsza rzecz, jaką Black Sabbath nagrali z Ronniem Jamesem Dio. Miłośnicy „Mob Rules” i „Dehumanizer” również nie powinni być rozczarowani – mamy między innymi epicki, powolny „The Sign Of The Southern Cross” oraz czadowy, ciężki jak diabli „Computer God”. To, co wydaje mi się wspaniałe, to fakt, iż mimo tego, że znakomita większość kompozycji jest już wiekowa, nic a nic się to granie nie zestarzało, zaś energii wykonawczej mogliby dziadkom z Heaven & Hell pozazdrościć niejedni młodzi wykonawcy. Trudno wręcz uwierzyć, że mieli oni jakąś przerwę w graniu – utwory wykonane są z ogniem, niektóre mocno rozimprowizowane („Die Young” z długim gitarowym wstępem czy piętnastominutowe „Heaven And Hell” z dodatkowym tekstem i śpiewającą publicznością, która wręcz jadła z ręki Ronniemu), co tylko potęguje dobrze uchwycony klimat owego wieczoru. Z racji, że trasa polegała też na promocji składanki „The Dio Years”, pojawiły się tu dwa z trzech nowych kawałków i oba wyszły równie dobrze, co klasyki! Zarówno utrzymany w średnim tempie „The Devil Cried” zakończony solówką perkusyjną Vinny’ego, jak i doomowy, napędzany mocarnym, ołowianym riffem „Shadow Of The Wind” na żywo prezentują się świetnie. Wszystko to okraszone konferansjerką mocno rozgadanego Ronniego.

Zdecydowanie to album koncertowy godny miana mistrzów metalu. Świetnie się stało, że ten skład ponownie się zszedł i postanowił razem grać. A jeszcze lepsze jest to, że panom mało było wspólnego muzykowania, i jakiś czas później zabrali się za pisanie studyjnego albumu „The Devil You Know”, który tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że ten powrót miał sens.

Ocena: 8.5 / 10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s