Delain „Lucidity” (2006)

7 lipca 2009

Delain
Lucidity
(2006)
delain-lucidity
1. Sever
2. Frozen
3. Silhouette Of A Dancer
4. No Compliance
5. See Me In Shadow
6. Shattered
7. The Gathering
8. Daylight Lucidity
9. Sleepwalker’s Dream
10. A Day For Ghosts
11. Pristine
12. Deep Frozen (Bonus)

Przyznam, że mam już trochę dosyć symfonicznego metalu z kobietami za mikrofonem. Z pewnością przyczynił się do tego stanu rzeczy fakt, iż namnożyło się o wiele za dużo przedstawicieli wspomnianego nurtu. Za dużo, bo ilość nie przechodzi w jakość, co potwierdzają wydawnictwa takich kapel, jak chociażby Xandria. Do Delain podchodziłem ostrożnie, i w zasadzie skusiły mnie do zapoznania się z ich debiutanckim krążkiem jedynie nazwiska zaproszonych gości, po samej muzyce nie spodziewałem się zbyt wiele. Pierwsze przesłuchanie i proszę – duże zaskoczenie. Nie dość, że da się tego słuchać, to na dodatek to mi się podoba!

Delain to grupa założona przez Martijna Westerholta, który z powodów zdrowotnych opuścił w 2001 r. Within Temptation. Na szczęście doszedł do zdrowia na tyle, by ponownie wrócić do muzyki. W 2002 r. rozpoczął projekt Delain. W 2005 r. do udziału w przedsięwzięciu zaprosił 18-letnią wokalistkę Charlotte Wessels. Ostatecznie na krążku pojawiło się też parę gwiazd klimatycznego grania. Tak oto zrodziło się „Lucidity”.

Muzykę Delain można określić jako coś pośredniego pomiędzy tym, co grają Nightwish i Within Temptation. Na szczęście Westerholt nie próbuje tutaj budować czegoś na siłę monumentalnego, nie atakuje nas przesadnie rozbuchanymi i rozwlekłymi kompozycjami jak np. Epica. Tutaj liczy się dobra melodia, a tej nie brakuje w żadnym z utworów na „Lucidity”. Cały album jest niezwykle przebojowy i chwytliwy, kawałki mają przeważnie piosenkową strukturę, ale to absolutnie nie przeszkadza ani nie nuży. Trudno nie wkręcić się w tak przyjemne kompozycje, jak na przykład „Shattered” czy „Sleepwalker’s Dream”. Co ciekawe, mimo iż Charlotte jest wokalistką Delain, nie zawsze ona pojawia się na pierwszym planie. W „No Compliance” mamy duet wokalny Sharon Den Adel (Within Temptation) i Marco Hietali (Nightwish), który zresztą pojawia się na płycie częściej – by wspomnieć o rewelacyjnym „The Gathering”, gdzie śpiewa on razem z Charlotte, albo o „A Day For Ghosts”, gdzie wystąpił z Liv Kristine (Leaves’ Eyes, ex-Theatre of Tragedy). Liv pojawia się zresztą także w „See Me In Shadows”, ale z towarzyszącą jej panną Wessels. Mimo takiej liczby gości paradoksalnie nie odnosi się uczucia niespójności krążka. Tego stanu rzeczy nie zmienia nawet growling pojawiający się w kilku miejscach.

Brzmienie jest oczywiście mocno symfoniczne, mamy chóry (a raczej sklonowany głos Charlotte), ale na szczęście wszelkie orkiestracje nie przeszkadzają i nie rażą zbytnią kiczowatością, co jest problemem wielu podobnych kapel. Westerholt zdecydowanie zna się w tych kwestiach na rzeczy.

„Lucidity” spodobało mi się już po pierwszym przesłuchaniu, a to nie jest takie proste. Lubię wyważenie tego albumu, świetne linie melodyczne i profesjonalne wykonanie. Pozostaje mieć nadzieję, że Delain uda się zdobyć popularność przynajmniej w części tak dużą, jak poprzedniemu zespołowi Martijna, czyli Within Temptation. Na drogę Holendrzy dostają ode mnie uczciwe osiem. Oby tak dalej!

Ocena : 8 / 10

Ciekawostki:

  • Charlotte Wessels nie jest pierwszą wokalistką Delain – tą była Anne Invernizzi, która pojawiła się na demo „Amenity”.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s