Cradle of Filth „Thornography” (2006) + SE (2008)

7 lipca 2009

Cradle of Filth
Thornography
(2006)
cradleoffilth-thornography-regular
1. Under Pregnant Skies She Comes Alive Like Miss Leviathan
2. Dirge Inferno
3. Tonight In Flames
4. Libertina Grimm
5. The Byronic Man
6. I Am The Thorn
7. Cemetery And Sundown
8. Lovesick For Mina
9. The Foetus Of A New Day Kicking
10. Rise Of The Pentagram
11. Under Huntress Moon
12. Temptation (Heaven 17 cover)

Poprzedni krążek mógł być pewnym zaskoczeniem, ale to, co znajduje się na „Thornography”, niejednego fana Cradle przyprawiło o palpitacje serca. Dani zapowiadał, że na tym krążku „będą testować granice ich stylu”. I rzeczywiście, dotrzymał słowa.

Dla wielu problemem stało się jednak to, że zespół sprawdził, jak daleko może iść w melodyjne, a nie ekstremalne granie. Dla wielu, ale nie dla mnie, bo choć po pierwszym przesłuchaniu główne uczucia, jakie mną zawładnęły, to zaskoczenie i zdziwienie, to jednak po kolejnych sesjach z „Thornography” naprawdę polubiłem ten album. Niby mamy tu jakąś kontynuację „Nymphetamine”, ale zespół poszedł nieco dalej. Większość kompozycji ma piosenkową, zwartą strukturę, nie da się też zaprzeczyć, że choć muzyka Cradle of Filth w zasadzie od zawsze była melodyjna, to tutaj stała się wręcz przebojowa, co absolutnie nie jest wadą. Cały krążek jest mocno gitarowy, klawiszy albo nie ma w ogóle („Dirge Inferno”, „The Foetus Of A New Day Kicking”), albo pełnią raczej drugoplanową rolę (np. w „Tonight In Flames” pojawiają się tylko na chwilę). Dominuje thrashowo-heavy metalowe granie (maidenowski posmak w refrenie „Tonight In Flames”, trochę Kinga Diamonda w rozbudowanym, bardzo dobrym „Lovesick For Mina”), nie brakuje jednak mocnego uderzenia, jak w urywającym głowę „I Am The Thorn”. Novum są śpiewane czystym głosem refreny (pędzący na złamanie karku „The Foetus…”, „Cemetery And Sundown” czy „Tonight In Flames”), cieszy też spora liczba solidnych, dobrych solówek. To zresztą nie koniec niespodzianek – w „The Byronic Man” pojawia się Ville Valo z HIM, i jego występ, choć krótki, jest udany i świetnie wpasowuje się w klimat utworu. Cover electro-popowego Heaven 17, „Temptation”, wykonany na modłę heavy metalową, z gościnnym udziałem Dirty Harry – wokalistki z zadziornym, ostrym głosem kojarzącym się trochę z Doro Pesch – może wywołać pewne zdumienie, ale ów eksperyment również się powiódł. Na „Thornography” pojawia się też pierwszy instrumentalny utwór z udziałem całego zespołu – „Rise Of The Pentagram”. Świetna recytacja Douga Bradleya i partie skrzypiec to najlepsze elementy tej kompozycji. „Under Huntress Moon” również wyróżnia się z zestawu, a to z racji, że brzmi… klasycznie, w stylu utworów z „Dusk And Her Embrace”: pełen orkiestracji, z udziałem chóru najbardziej przypomina to, czym zespół się wcześniej zajmował. Fuzję „starego” z „nowym” wyczuć można w „Libertina Grimm” – fragmenty kojarzące się z klasycznymi dziełami przeplatają się z thrashową jazdą. Nie trzeba dodawać, że wypada to bardzo ciekawie.

Wokal Daniego jest trochę inny, niż poprzednio. Niemal w ogóle nie ma pisków, porusza się on głównie w średnim rejestrze. Niewątpliwie wpływ na to miały jego ówczesne problemy ze strunami głosowymi, niemniej całość jest zaaranżowana na tyle dobrze, że taka zmiana mi zupełnie nie przeszkadzała.

Na „Thornography” kapela nie bawi się już w odkrywanie nowych lądów, dokładanie nowych elementów do istniejącej układanki. Wręcz przeciwnie, ujęcie wielu charakterystycznych elementów okazało się dobrym posunięciem. Materiał brzmi świeżo i potrafi do siebie przekonać także tych, którzy do tej pory zespół omijali szerokim łukiem. Niestety, chłodne przyjęcie krążka przez większość fanów sprawiło, że Cradle of Filth na następnym albumie powrócili do dawnej, sprawdzonej formuły. Chociaż, patrząc na wysoką jakość „Godspeed On The Devil’s Thunder”, chyba nie ma aż tak bardzo czego żałować.

Ocena : 7 / 10

Harder, Darker, Faster:
Thornography Deluxe

(2008)
cradleoffilth-thornography-deluxeMVI DVD:
1. – 12. całe podstawowe Thornography
13. Murder In The Thirst
14. The Snake-Eyed And The Venomous
15. Halloween II (Samhain cover)
16. Courting Baphomet
17. Stay (Shakespeare’s Sister cover)
18. Devil To The Metal
Video:
19. Temptation
20. Tonight In Flames
21. The Foetus Of A New Day Kicking
22. Making of the video for The Foetus Of A New Day Kicking
CD:
całe podstawowe Thornography

Na początku lutego 2008 ukazała się edycja specjalna „Thornography”. Złożyły się na nią dwa dyski: CD ze zwykłą, podstawową edycją albumu oraz DVD w dość świeżej technologii MVI (Musical Video Interactive). I to właśnie ta druga płyta nas teraz najbardziej interesuje. Przede wszystkim zamieszczono tam pełną wersję albumu oraz nowe utwory – wszystko to można albo odsłuchać w wysokiej jakości, albo zgrać sobie na dysk w formacie MP3. Jak prezentują się nowe kompozycje? Wita nas świetne, nastrojowe intro „Murder In The Thirst”, chyba nawet lepsze, niż to z podstawowej edycji. Po nim następuje mocne uderzenie w postaci „The Snake-Eyed And The Venomous” i już tu słychać różnicę w stosunku do utworów ze zwykłego „Thornography”: jest o wiele szybciej, ciężej, głos Daniego się wzmocnił, powróciły piski. Nie jest to jednak do końca staroszkolny kawałek, ma też bardzo chwytliwy refren (w tle pojawia się Martin Walkyier z Sabbat). Z nowych autorskich kompozycji ten najbardziej zbliżony jest do stylistyki „Thornography”. „Halloween II” co poniektórzy mogli znać z soundtracku do „Underworld: Evolution” bądź japońskiej edycji albumu, ale tutaj mamy jego odświeżoną, na nowo zmiksowaną i zmasterowaną przez Andy’ego Sneapa wersję. Uwagę szczególnie zwraca tu Dani śpiewający czystym głosem. „Courting Baphomet” nieco kojarzy mi się z kompozycjami z „Nymphetamine” i choć trochę powtarzalny, trzyma poziom (bardzo dobra solówka Paula Allendera, fajnie wzmocnione piski Daniego w refrenie), z nowych autorskich utworów ten jest najwolniejszy, ale też i najsłabszy. „Stay” to śpiewana głównie przez Sarę ballada, z nieco mocniejszym tylko wejściem Daniego. Zdecydowanie ze wszystkich coverów, jakie zrobili Cradle of Filth, ten najbardziej oddalony jest od stylistyki zespołu, i raczej kojarzy się z tym, co Jezebel Deva nagrała wraz z Angtorią. „Devil To The Metal” to najszybszy utwór z całego „Harder, Darker, Faster…” i zdecydowanie najbardziej osadzony w starym stylu: zawrotne tempo na początku, po czym zwolnienie w środku z krótkim tekstem wypowiadanym przez Sarę, przyspieszenie podczas charakterystycznej partii bębnów oraz solówki, i ponownie ostra jazda aż do samego końca.

O ile covery należy traktować jako ciekawostkę, o tyle trzy nowe kawałki (oczywiście nie licząc intra) zapowiadają już, w jakim kierunku podąży zespół na następnym krążku, „Godspeed On The Devil’s Thunder” – są szybsze, niż te z „Thornography”, nieco śmielej użyte są klawisze, choć nadal jest ich stosunkowo niewiele, Dani jest także w zdecydowanie lepszej kondycji wokalnej.

Na DVD znajdziemy jeszcze parę innych rzeczy: 3 teledyski promujące płytę w bardzo dobrej jakości, a także materiał zza kulis kręcenia klipu do „The Foetus…”, dość nietypowego jak na Kolebkę Plugastwa (czołgi, tańczące panienki…). Poza tym mamy możliwość zmiksowania przez siebie „Lovesick For Mina” i „Under Huntress Moon”, lecz narzędzie do tego celu (Nu-Myx), należy traktować jako zabawkę – na dodatek nie można gotowego projektu zapisać na dysk, co jest dużym minusem. Fajnie jednak mieć możliwość prześledzenia na przykład jedynie partii gitar albo klawiszy. Poza tym znajdziemy na dysku teksty piosenek, trochę zdjęć z sesji do „Thornography” i pierdółek w rodzaju avatarków na fora i im podobnych. Szkoda, że nie znalazły się na „Harder, Darker, Faster…” zapowiadane przed premierą nagrania z koncertów.

„Thornography Deluxe” można kupić w takiej samej cenie, jak podstawową edycję, więc wybór wydaje się oczywisty. Ubolewam jedynie nad faktem, że w książeczce (oczywiście nieco poszerzonej) nie znalazło się miejsce na zamieszczenie okładki z podstawowej edycji, moim zdaniem lepszej od tej z wersji deluxe.

Ciekawostki:

  • „Thornography” to słowo powstałe z połączenia ‚thorn’ (cierń) oraz ‚pornography’ i, jak to ujął Dani, wyraża „obsesję ludzkości na temat grzechu i samej siebie”.
  • Pomysł na granie „Temptation” przyniósł do studia prób Charles Hedger. Początkowo zespół nie chciał zamieszczać tej piosenki na płycie, jednak skłonił go do tego producent, on też podsunął kandydaturę Dirty Harry do wystąpienia w tym utworze.
  • Z powodu problemów ze strunami głosowymi Dani nagrywał wokale w terminie późniejszym, niż reszta zespołu swoje partie.
  • Pierwsza wersja okładki „Thornography” musiała zostać zmodyfikowana, gdyż zażądała tego wytwórnia argumentując, iż sklepy w Ameryce nie będą chciały sprzedawać tej płyty – pierwotnie, jak powiedział Dani, kobieta miała krótszą sukienkę, i to była w zasadzie jedyna różnica w stosunku do wersji ostatecznej.
  • Podczas zapowiedzi wymieniany był tytuł „The Flora Of Nightfall, The Fauna Of War”, ale nie wiadomo, jaka kompozycja go nosiła. Słowa te pojawiły się jednak w „Cemetery And Sundown”, aczkolwiek na pewno nie chodziło o ten utwór.
  • „Thornography” zadebiutował na 66. miejscu listy Billboard, sprzedając się w pierwszym tygodniu w liczbie 13 000 kopii.
  • W „Stay” miała zaśpiewać Liv Kristine, ostatecznie jednak zrobiły to i Sarah Jezebel Deva, i Dirty Harry. Wersja z Dirty Harry pozostała jak dotąd nie wydana.
  • Tekst „The Snake-Eyed And The Venomous” jest wymierzony w krytyków Cradle of Filth.
  • Ścieżki perkusji do „The Snake-Eyed…”, „Courting Baphomet” i „Devil To The Metal” zostały nagrane jeszcze w trakcie sesji do „Thornography” przez Adriana Erlandssona, reszta partii instrumentów i wokale zostały zarejestrowane o wiele później, już z myślą o edycji deluxe. Utwory te nie zostały wcześniej dokończone, bo – jak argumentowali muzycy – zbytnio odbiegały od stylistyki „Thornography”.
  • Rob Caggiano, producent płyty, nagrał partie perkusji do „Stay”, on też – razem z Davem Pybusem – zrobił chórki do „Halloween II”.
  • Zespół planował zamieścić na „Thornography Deluxe” utwór „Mater Lacrimarum”, jaki Dani nagrał na potrzeby ścieżki do filmu „The Mother Of Tears” w reżyserii Dario Argento; zaniechano jednak tego pomysłu z powodu problemów z prawem autorskim.
Reklamy

Jedna odpowiedź to “Cradle of Filth „Thornography” (2006) + SE (2008)”

  1. Scream said

    To bardzo fajny album, po Nymphetamine najlepszy zespołu, najbardziej podoba mi się piosenka The Byronic Man, bardzo dobre są również Halloween II, Devil to the Metal czy Tonight In Flames, moja ocena to 7,5/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s