<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>CIEMNA STRONA ROCKA</title>
	<atom:link href="http://klimatycznie.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://klimatycznie.wordpress.com</link>
	<description>blog o muzyce klimatycznej... i nie tylko</description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Jan 2012 14:28:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='klimatycznie.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://0.gravatar.com/blavatar/235134850525e5f9913b0efe8c65fb12?s=96&#038;d=http%3A%2F%2Fs2.wp.com%2Fi%2Fbuttonw-com.png</url>
		<title>CIEMNA STRONA ROCKA</title>
		<link>http://klimatycznie.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://klimatycznie.wordpress.com/osd.xml" title="CIEMNA STRONA ROCKA" />
	<atom:link rel='hub' href='http://klimatycznie.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Opeth &#8222;Heritage&#8221; (2011)</title>
		<link>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/09/30/opeth-heritage-2011/</link>
		<comments>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/09/30/opeth-heritage-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Sep 2011 07:15:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Christophoros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opeth]]></category>
		<category><![CDATA[Heritage]]></category>
		<category><![CDATA[progressive rock]]></category>
		<category><![CDATA[psychedelic rock]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>
		<category><![CDATA[rock progresywny]]></category>
		<category><![CDATA[rock psychodeliczny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klimatycznie.wordpress.com/?p=2030</guid>
		<description><![CDATA[Opeth Heritage (2011) 1. Heritage 2. The Devil&#8217;s Orchard 3. I Feel The Dark 4. Slither 5. Nepenthe 6. Häxprocess 7. Famine 8. The Lines In My Hand 9. Folklore 10. Marrow Of The Earth 11. Pyre * 12. Faces In The Snow * * bonusy edycji specjalnej Mikael Åkerfeldt mówi o „Heritage”, że to [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=2030&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><strong>Opeth<br />
</strong><em>Heritage<br />
</em>(2011)<br />
<img class="aligncenter size-full wp-image-2031" title="opeth-heritage" src="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/09/opeth-heritage.jpg?w=460" alt=""   /><span style="font-variant:small-caps;">1. Heritage<br />
2. The Devil&#8217;s Orchard<br />
3. I Feel The Dark<br />
4. Slither<br />
5. Nepenthe<br />
6. Häxprocess<br />
7. Famine<br />
8. The Lines In My Hand<br />
9. Folklore<br />
10. Marrow Of The Earth<br />
11. Pyre *<br />
12. Faces In The Snow *<br />
* bonusy edycji specjalnej<br />
</span></p>
<p>Mikael Åkerfeldt mówi o <em>„Heritage”</em>, że to płyta, jaką zawsze chciał nagrać. A czy fani Opeth będą chcieli takiej słuchać?</p>
<p><span id="more-2030"></span>O tym, że idzie nowe, dało się usłyszeć na, skądinąd rewelacyjnym, <em>„Watershed”</em>, lecz dopiero na jego następcy Szwedzi dokonują prawdziwej muzycznej wolty. Kompozycje – wszystkie podpisane przez niekwestionowanego lidera grupy, Åkerfeldta – stanowczo zmieniają obraną na paru poprzednich płytach stylistykę. Patrząc przez pryzmat <em>„Heritage”</em>, trudno już nazywać Opeth zespołem metalowym.</p>
<p>Tym razem bowiem muzycy pofolgowali swoim muzycznym fascynacjom, a te sięgają lat 70. ubiegłego wieku. Ekstremalne, miażdżące riffowanie zastąpiły delikatne gitarowo-klawiszowe przeplatanki, growling został zupełnie wyparty przez czysty śpiew, a całość zdecydowanie przesunęła się w stronę rocka progresywnego, a nawet psychodelii. Przez prawie godzinę trwania <em>„Heritage”</em> można zabawić się w zgadywanie, jakie tropy podrzucają nam muzycy w danym momencie – przykładowo najbardziej dynamiczny w zestawie <em>„Slither”</em> tak bardzo kojarzy się z twórczością Deep Purple, że wszyscy, których znajomość dokonań rzeczonego zespołu nie kończy się na <em>„Smoke On The Water”</em>, nie będą mieli problemu ze wskazaniem inspiracji. Blackmore’owsko prowadzona gitara, linia wokalna, w jakiej Ian Gillan odnalazłby się bez problemu i krótka, wirtuozerska solówka nie pozostawiają wątpliwości, że w odtwarzaczu Åkerfeldta gościły dzieła Deep Purple, ewentualnie Rainbow z czasów Ronniego Jamesa Dio, któremu zresztą utwór jest dedykowany. Nie znaczy to jednak, że <em>„Heritage”</em> jest zlepkiem kalek i zapożyczeń – mając na uwadze dokonania swoich mistrzów, Opeth rzeźbią mimo wszystko we własnej glinie. W obranej stylistyce Szwedzi czują się niesamowicie swobodnie, a długie instrumentalne pasaże dowodzą klasy zespołu zarówno od strony technicznej, jak i koncepcyjnej. Wystarczy tylko posłuchać, jak cudnie, jazzowo połamana jest perkusja w <em>„The Devil’s Orchard”</em> – swoją drogą, najbardziej intrygującym momencie krążka, napędzanym przez niebanalny, dość pokręcony riff – czy jak ładnie rozwija się <em>„Famine”</em>: od łagodnego początku do masywnej kulminacji nieco w duchu Black Sabbath.</p>
<p>Nie znaczy to jednak, że <em>„Heritage”</em> jest płytą wybitną. Chociaż bogactwo brzmień i jakość produkcji imponują, zdarzają się tutaj momenty przesadnie rozciągnięte, rozmemłane, przez co krążek potrafi chwilami znudzić. Wydaje mi się, że <em>„Dziedzictwo”</em> jest wartościowym albumem nie tyle pod kątem swej rzeczywistej jakości, co perspektyw, jakie przed sobą otwiera. Opeth ma szansę na kolejny, tyleż interesujący co odmienny od poprzedniego rozdział w swojej historii – a dla wielu fanów z pewnością wysoce kontrowersyjny. Tylko od determinacji oraz odwagi jego członków zależy, czy <em>„Heritage”</em> okaże się początkiem nowej drogi, czy też jednorazowym kaprysem rozmiłowanego w klasycznym rocku Mikaela Åkerfeldta.</p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-variant:small-caps;"><strong>Ocena:</strong> <span style="font-size:x-large;">7 </span><span style="font-variant:small-caps;"><strong>/ 10</strong></span></span></p>
<p><strong>Recenzja ukazała się także na łamach portalu</strong> <a href="http://ksiazeizebrak.pl/"><img class="alignnone" src="http://img30.imageshack.us/img30/8355/logour.gif" alt="" width="93" height="35" /></a></p>
<br />Filed under: <a href='http://klimatycznie.wordpress.com/category/opeth/'>Opeth</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/klimatycznie.wordpress.com/2030/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/klimatycznie.wordpress.com/2030/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/klimatycznie.wordpress.com/2030/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/klimatycznie.wordpress.com/2030/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/klimatycznie.wordpress.com/2030/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/klimatycznie.wordpress.com/2030/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/klimatycznie.wordpress.com/2030/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/klimatycznie.wordpress.com/2030/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/klimatycznie.wordpress.com/2030/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/klimatycznie.wordpress.com/2030/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/klimatycznie.wordpress.com/2030/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/klimatycznie.wordpress.com/2030/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/klimatycznie.wordpress.com/2030/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/klimatycznie.wordpress.com/2030/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=2030&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/09/30/opeth-heritage-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/97c435329e9a18678057181e13c09fe2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Christophoros</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/09/opeth-heritage.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">opeth-heritage</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img30.imageshack.us/img30/8355/logour.gif" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Vader &#8222;Welcome To The Morbid Reich&#8221; (2011)</title>
		<link>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/09/01/vader-welcome-to-the-morbid-reich-2011/</link>
		<comments>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/09/01/vader-welcome-to-the-morbid-reich-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Sep 2011 09:49:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Christophoros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Vader]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>
		<category><![CDATA[Welcome To The Morbid Reich]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klimatycznie.wordpress.com/?p=2022</guid>
		<description><![CDATA[Vader Welcome To The Morbid Reich (2011) 1. Ultima Thule 2. Return To The Morbid Reich 3. The Black Eye 4. Come And See My Sacrifice 5. Only Hell Knows 6. I Am Who Feasts Upon Your Soul 7. Don&#8217;t Rip Beast&#8217;s Heart Out 8. I Had A Dream&#8230; 9. Lord Of Thorns 10. Decapitated [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=2022&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><strong>Vader<br />
</strong><em>Welcome To The Morbid Reich<br />
</em>(2011)<br />
<img class="aligncenter size-full wp-image-2023" title="vader-welcometothemorbidreich" src="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/09/vader-welcometothemorbidreich.jpg?w=460" alt=""   /><span style="font-variant:small-caps;">1. Ultima Thule<br />
2. Return To The Morbid Reich<br />
3. The Black Eye<br />
4. Come And See My Sacrifice<br />
5. Only Hell Knows<br />
6. I Am Who Feasts Upon Your Soul<br />
7. Don&#8217;t Rip Beast&#8217;s Heart Out<br />
8. I Had A Dream&#8230;<br />
9. Lord Of Thorns<br />
10. Decapitated Saints<br />
11. They Are Coming&#8230;<br />
12. Black Velvet And Skulls Of Steel<br />
13. Troops Of Tomorrow (The Exploited cover)*<br />
14. Raping The Earth (Extreme Noise Terror cover)*<br />
* w wersji digipak<br />
</span></p>
<p>W ciągu ostatnich kilku lat o Vaderze było dość głośno, chociaż nie zawsze mówiło się o tym zasłużonym olsztyńskim zespole w superlatywach. Gwałtowne i gruntowne zmiany w składzie (po rocznicowym koncercie w 2008 r. ówczesny line-up rozpadł się całkowicie), plotki o domniemanym autorytaryzmie Petera, a także rywalizacja – w kreowaniu której celowali głównie internetowi krzykacze – pomiędzy jego formacją a przeżywającym szczyt popularności zarówno w kraju, jak i na świecie Behemothem strąciły gdzieś na dalszy plan dokonania muzyczne dywizjonu Wiwczarka. Te zresztą ostatnio nie były zbyt zachwycające. Wydany dwa lata temu album <em>„Necropolis”</em> stał się pożywką dla wszystkich tych, którzy widzieliby Vadera już jedynie jako martwe hasło w encyklopedii metalu, a nie jako nagrywający płyty i koncertujący zespół. Krążek nie wnosił wiele do dyskografii, mówiąc najogólniej – prezentował poziom mocno średni. Peter najwyraźniej nie należy jednak do osób, które łatwo składają broń, a że w wielu wywiadach czuć jego tęsknotę za – ujmując krótko – „dawnymi czasami”, nie było aż taką wielką niespodzianką, gdy okazało się, że kolejne dziełko Vader czerpać ma z przeszłości zespołu.</p>
<p><span id="more-2022"></span>I faktycznie, oldschoolowa stylizacja zaczyna się już na poziomie rysowanej okładki, kojarzącej się z klasycznymi malowidłami z płyt death i thrash metalowych z coraz odleglejszych lat 90. Dodajmy do tego powrót do starego logo i tytuł nawiązujący do kultowej demówki, a niewątpliwie odpakowując krążek poczujemy się, jakbyśmy cofnęli się w czasie o ładnych kilkanaście lat. Na szczęście Wiwczarek w kwestii muzycznej nie dał się aż tak ponieść sentymentom i zamiast odgrzewanych kotletów podał nam tym razem krwiste, jeszcze ruszające się death metalowe mięsko z paroma aromatycznymi dodatkami.</p>
<p>Krótkie intro przenosi nas do quasi-tytułowego <em>„Return To The Morbid Reich”</em> (ciekawostka: tak brzmiał roboczy tytuł longplaya), który z miejsca wgniata w fotel zabarwionym orkiestracjami wstępem, by po chwili przejść do solidnej metalowej jazdy. Zawrotne tempo, kombinacje z wokalem (niemal blackowy krzyk) i szczypta przypraw z innej niż zawsze półki (wspomniane symfoniczne sample) dają efekt iście piorunujący. Zresztą, drobnego eksperymentowania jest tutaj więcej. Wyróżnia się tu <em>„I Am Who Feasts Upon Your Soul”</em> z filmowym, tajemniczym wstępem rodem z Dimmu Borgir oraz pokręconymi solowymi wypadami gitar. Zresztą, Peter do części szarpanych partii dopuścił Pająka z Esqarial, co zaowocowało soczystymi solówkami czasami odjeżdżającymi niemal w heavy metal. Fajnie wypadł też masywny, powolny<em>„Black Velvet and Skulls of Steel”</em>, gdzie Generał z załogą postawili w większej mierze na ciężar, aniżeli szybkość. Trzeba bowiem zaznaczyć, że <em>„Welcome To The Morbid Reich”</em> gna do przodu jakby ścigali go – nomen omen – wszyscy diabli. Mimo pewnych wycieczek w rzadziej penetrowane rejony, mamy tutaj do czynienia z rasowym, death metalowym łojeniem – <em>„The Black Eye”</em>, <em>„Only Hell Knows”</em> to typowe vaderowe grzanie jak z karabinu, <em>„Lord of Thorns”</em> powala mocarnym refrenem, zaś szaleńcza przeróbka <em>„Decapitated Saints”</em> z debiutanckiego <em>„The Ultimate Incantation”</em> (i jeszcze wcześniejszej demówki <em>„Necrolust”</em>) to już wyrywający z butów huragan.</p>
<p>Przyznam szczerze – nie spodziewałem się, że Vader będzie w stanie powrócić z tak mocnym, zwartym materiałem. Okazuje się jednak, że nawet taki weteran, jak Piotr Wiwczarek jest jeszcze w stanie wyprodukować metalowy majstersztyk. Dziewiąty długograj Vadera miażdży bębenki potęgą brzmienia (wspaniała produkcja!), poziomem wykonawstwa (najgłębszy ukłon wędruje w stronę Pawła „Paula” Jaroszewicza za genialne bębny) i klasą samych kompozycji. Niewiele słyszałem ostatnio albumów, gdzie po wybrzmieniu ostatniej kompozycji zacząłem słuchanie od początku. <em>„Welcome To The Morbid Reich”</em> jest jak wystrzał z armaty: krótki, donośny i powodujący drżenie ziemi. Wywołanymi nim zniszczeniami maniacy ekstremalnego grania powinni być ukontentowani.</p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-variant:small-caps;"><strong>Ocena:</strong> <span style="font-size:x-large;">9 </span><span style="font-variant:small-caps;"><strong>/ 10</strong></span></span></p>
<p><strong>Recenzja ukazała się także na łamach portalu</strong> <a href="http://ksiazeizebrak.pl/"><img class="alignnone" src="http://img30.imageshack.us/img30/8355/logour.gif" alt="" width="93" height="35" /></a></p>
<p><strong><em>I na koniec mała informacja: polecam subskrybowanie tego bloga, dzięki temu będziecie dowiadywać się o nowych tekstach mailowo. Przydatne zwłaszcza teraz, gdy aktualnie w CSR nowe notki pojawiają się rzadziej. Postaram się trochę poprawić <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </em></strong></p>
<br />Filed under: <a href='http://klimatycznie.wordpress.com/category/vader/'>Vader</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/klimatycznie.wordpress.com/2022/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/klimatycznie.wordpress.com/2022/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/klimatycznie.wordpress.com/2022/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/klimatycznie.wordpress.com/2022/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/klimatycznie.wordpress.com/2022/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/klimatycznie.wordpress.com/2022/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/klimatycznie.wordpress.com/2022/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/klimatycznie.wordpress.com/2022/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/klimatycznie.wordpress.com/2022/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/klimatycznie.wordpress.com/2022/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/klimatycznie.wordpress.com/2022/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/klimatycznie.wordpress.com/2022/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/klimatycznie.wordpress.com/2022/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/klimatycznie.wordpress.com/2022/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=2022&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/09/01/vader-welcome-to-the-morbid-reich-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/97c435329e9a18678057181e13c09fe2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Christophoros</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/09/vader-welcometothemorbidreich.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">vader-welcometothemorbidreich</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img30.imageshack.us/img30/8355/logour.gif" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>The Vaccines &#8222;What Did You Expect From The Vaccines?&#8221; (2011)</title>
		<link>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/06/02/the-vaccines-what-did-you-expect-from-the-vaccines-2011/</link>
		<comments>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/06/02/the-vaccines-what-did-you-expect-from-the-vaccines-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Jun 2011 20:55:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Christophoros</dc:creator>
				<category><![CDATA[The Vaccines]]></category>
		<category><![CDATA[indie rock]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>
		<category><![CDATA[What Did You Expect From The Vaccines?]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klimatycznie.wordpress.com/?p=2015</guid>
		<description><![CDATA[The Vaccines What Did You Expect From The Vaccines? (2011) 1. Wreckin&#8217; Bar (Ra Ra Ra) 2. If You Wanna 3. A Lack Of Understanding 4. Blow It Up 5. Wetsuit 6. Nørgaard 7. Post Break-Up Sex 8. Under Your Thumb 9. All In White 10. Wolf Pack 11. Family Friend 12. Somebody Else&#8217;s Child [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=2015&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><strong>The Vaccines<br />
</strong><em>What Did You Expect From The Vaccines?<br />
</em>(2011)<br />
<img class="aligncenter size-full wp-image-2016" title="thevaccines-whatdidyouexpectfromthevaccines" src="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/06/thevaccines-whatdidyouexpectfromthevaccines.jpg?w=460" alt=""   /><span style="font-variant:small-caps;">1. Wreckin&#8217; Bar (Ra Ra Ra)<br />
2. If You Wanna<br />
3. A Lack Of Understanding<br />
4. Blow It Up<br />
5. Wetsuit<br />
6. Nørgaard<br />
7. Post Break-Up Sex<br />
8. Under Your Thumb<br />
9. All In White<br />
10. Wolf Pack<br />
11. Family Friend<br />
12. Somebody Else&#8217;s Child (ukryty utwór)<br />
</span></p>
<p>Brytyjska prasa ma tendencję do egzaltacji. Co chwilę na wierzch wypływa zespół, który według tamtejszych dziennikarzy muzycznych zapowiada „nową rewolucję”, a wokół którego robi się sporo szumu, po krótkim czasie przerzucając się jednak na kolejny cel. Obiektem wzmożonego zainteresowania na Wyspach stali się panowie z The Vaccines i choć trudno powiedzieć, czy zdołają utrzymać przy sobie uwagę odbiorców na dłużej, nie da się zaprzeczyć, że ich debiut trzeba zaliczyć do udanych.</p>
<p><span id="more-2015"></span>Brytyjczycy grają prosty indie rock z ogromną dawką energii właściwą wielu młodym wykonawcom. Nie ma tutaj przesadnego kombinowania w aranżacjach czy konstrukcji utworów – <em>„What Did You Expect From The Vaccines?”</em> to po prostu zbiór 11 (a w zasadzie 12) zgrabnych piosenek. Piosenek, dodajmy, o niesamowitym poziomie przebojowości – czy to w duchu nieodżałowanych Ramones (<em>„Wreckin’ Bar (Ra Ra Ra)”</em>), czy rock’n’rolla z okolicy lat 60. (megachwytliwy <em>„If You Wanna”</em>, <em>„Blow It Up”</em>) albo britpopu (<em>„Under Your Thumb”</em> czy świetne, stonowane <em>&#8222;A Lack Of Understanding&#8221;</em>). Fani długich kawałków będą tą płytą raczej nieusatysfakcjonowani – The Vaccines z miejsca rzucają tym, co mają najlepsze, co skutkuje numerami o średnim czasie trwania 2,5 minuty, a i półtoraminutowe strzały też nie są tu niczym niespotykanym (<em>„Wreckin’ Bar (Ra Ra Ra)”</em> czy kapitalna <em>„Nørgaard”</em>). Iście punkowa filozofia – z drugiej jednak strony nie ma potrzeby wyczekiwania na naprawdę nośne refreny, czy nawet chwytliwe zwrotki – na pierwszy plan wysuwa się tutaj <em>„Post Break-Up Sex”</em>, będący wręcz wzorcem z Sèvres dla indierockowego przeboju. Także tekstowo bywa tutaj zabawnie – np. w <em>„Nørgaard”</em> mamy westchnienia wokalisty do młodziutkiej duńskiej modelki Amandy Nørgaard (<em>„Smaller tits and skinny frame / Tall, short hips and you all end the same /Givin&#8217; you the sweet-talk, walkin&#8217; down the catwalk. / &#8222;I want American!&#8221; but she won&#8217;t let me in”</em>).</p>
<p>The Vaccines rewolucji ze sobą nie przynoszą, ale w zamian oferują zestaw kapitalnych piosenek, będących potencjalnymi radiowymi hitami. Nie oczekiwałem niczego szczególnego, a dostałem fajną płytę. Taki indie rock jestem w stanie zaakceptować.</p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-variant:small-caps;"><strong>Ocena:</strong> <span style="font-size:x-large;">7 </span><span style="font-variant:small-caps;"><strong>/ 10</strong></span></span></p>
<br />Filed under: <a href='http://klimatycznie.wordpress.com/category/the-vaccines/'>The Vaccines</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/klimatycznie.wordpress.com/2015/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/klimatycznie.wordpress.com/2015/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/klimatycznie.wordpress.com/2015/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/klimatycznie.wordpress.com/2015/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/klimatycznie.wordpress.com/2015/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/klimatycznie.wordpress.com/2015/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/klimatycznie.wordpress.com/2015/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/klimatycznie.wordpress.com/2015/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/klimatycznie.wordpress.com/2015/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/klimatycznie.wordpress.com/2015/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/klimatycznie.wordpress.com/2015/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/klimatycznie.wordpress.com/2015/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/klimatycznie.wordpress.com/2015/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/klimatycznie.wordpress.com/2015/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=2015&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/06/02/the-vaccines-what-did-you-expect-from-the-vaccines-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/97c435329e9a18678057181e13c09fe2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Christophoros</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/06/thevaccines-whatdidyouexpectfromthevaccines.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">thevaccines-whatdidyouexpectfromthevaccines</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>KAT &amp; Roman Kostrzewski &#8222;Biało-czarna&#8221; (2011)</title>
		<link>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/04/19/kat-roman-kostrzewski-bialo-czarna-2011/</link>
		<comments>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/04/19/kat-roman-kostrzewski-bialo-czarna-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Apr 2011 19:19:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Christophoros</dc:creator>
				<category><![CDATA[KAT]]></category>
		<category><![CDATA[KAT & Roman Kostrzewski]]></category>
		<category><![CDATA[Biało-czarna]]></category>
		<category><![CDATA[heavy metal]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>
		<category><![CDATA[thrash metal]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klimatycznie.wordpress.com/?p=2008</guid>
		<description><![CDATA[KAT &#38; Roman Kostrzewski Biało-czarna (2011) 1. Bara 2. Maryja Omen 3. Szkarłatny wir 4. Diabelski dom cz. IV 5. Milczy trup 6. Wolni od klęczenia 7. Kupa świąt 8. Bieluń 9. Z boskim zyskiem 10. Kapucyn zamknął drzwi Powiedzmy sobie szczerze – KAT z Henrym Beckiem nie wypalił. Po trasie promującej album „Mind Cannibals” [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=2008&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><strong>KAT &amp; Roman Kostrzewski<br />
</strong><em>Biało-czarna<br />
</em>(2011)<br />
<img class="aligncenter size-full wp-image-2007" title="katrk-bialoczarna" src="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/04/katrk-bialoczarna.jpg?w=460" alt=""   /><span style="font-variant:small-caps;">1. Bara<br />
2. Maryja Omen<br />
3. Szkarłatny wir<br />
4. Diabelski dom cz. IV<br />
5. Milczy trup<br />
6. Wolni od klęczenia<br />
7. Kupa świąt<br />
8. Bieluń<br />
9. Z boskim zyskiem<br />
10. Kapucyn zamknął drzwi<br />
</span></p>
<p>Powiedzmy sobie szczerze – KAT z Henrym Beckiem nie wypalił. Po trasie promującej album <em>„Mind Cannibals”</em> zespół zamilkł i poza paroma krótkimi wiadomościami od Piotra Luczyka nie daje od kilku lat żadnego znaku życia. Za to drugi KAT, ten ze współzałożycielem oryginalnego, Irkiem Lothem, oraz – przede wszystkim – Romanem Kostrzewskim od momentu powstania w 2004 r. regularnie występuje, ma już za sobą koncertowe DVD (<em>„Życie po życiu”</em>, 2007 r.), teraz zaś wreszcie przygotował krążek studyjny. Chyba nie trzeba tłumaczyć, który z KATów zyskał większą aprobatę słuchaczy, kto wyszedł z konfliktu obronną ręką, a kto nie. Pytaniem pozostawało, czy Kostrzewski i Loth są w stanie stworzyć płytę pod legendarnym szyldem bez udziału głównego kompozytora wszystkich klasycznych płyt zespołu, Piotra Luczyka.</p>
<p><span id="more-2008"></span>Okazuje się, że są w stanie – po wielu, wielu opóźnieniach <em>„Biało-czarna”</em> nareszcie pojawiła się na sklepowych półkach, chociaż wielu zaczęło powątpiewać, czy owa płyta w ogóle kiedykolwiek się ukaże. Następne pytanie zatem brzmi – czy jest to album na miarę otoczonych w Polsce autentycznym kultem dokonań KATa z lat 80. i 90.? Zacząć trzeba przede wszystkim, że muzyka – stworzona głównie przez gitarzystę Krzysztofa Pisteloka i Romana Kostrzewskiego – przeszła od tamtego czasu pewną metamorfozę. Przede wszystkim KAT na <em>„Biało-czarnej”</em> więcej ma wspólnego z heavy metalem niż z thrashem, aczkolwiek nie oznacza to jakiegoś uproszczenia kompozycji – są po prostu nieco inaczej skonstruowane. Powiedziałbym, że bliżej tutaj do <em>„Róż miłości…”</em> aniżeli <em>„Bastarda”</em> czy <em>„Oddechu wymarłych światów”</em>. W większości utwory są długie, masywne, ze zmianami tempa (chociaż bez bastardowych połamańców), nie ma sensu szukać w nich także jakichś elementów, które mogłyby służyć kokietowaniu szerszej rzeszy słuchaczy. Wręcz przeciwnie – płyta jest wymagająca i potrzeba sporo czasu, by przebić się przez dość skomplikowane kompozycje oraz surową i, niestety, pozostawiającą sporo do życzenia produkcję. Nie znajdziemy tutaj za wiele szaleńczych jazd, większość kawałków opiera się przede wszystkim na średnich tempach. Sporo się jednak w ich obrębie dzieje – czy w dynamicznym <em>„Maryja Omen”</em>, czy w majestatycznej, czwartej już części <em>„Diabelskiego domu”</em> (minimalnie chyba jednak za długiej), czy też w robiącym wrażenie, zamykającym numerze <em>„Kapucyn zamknął drzwi”</em> – od wstępu kojarzącego się z kościelną procesją, przez potężny, walcowaty środek, aż po podniosłą końcówkę. Nie zabrakło też – swoją drogą najkrótszej na płycie – ballady, a mowa o <em>„Wolnych od klęczenia”</em>. Nie będę czarować, że jest w stanie zapaść w pamięć tak, jak to robiły <em>„Purpurowe gody”</em> czy <em>„Łza dla cieniów minionych”</em>, lecz muszę jednocześnie ze szczerością przyznać, że niejednokrotnie łapałem się na nuceniu <em>„Skrzydlaty święty w klasie zdjęty…”</em>, a to świadczy, że kawałek jest mocno zaraźliwy, prawdopodobnie najbardziej ze wszystkich zawartych na <em>„Biało-czarnej”</em>. Zresztą, wciągają także inne numery: <em>„Milczy trup”</em> i <em>„Z boskim zyskiem”</em> mają szansę zagościć na dłużej w koncertowym repertuarze grupy. Nie brakło też na krążku utworu instrumentalnego (<em>„Bieluń”</em>, nawiązujący nieco do KATa późnych lat 80., a w konsekwencji – do wczesnej Metalliki), a także quasi-instrumentalnego (<em>„Bara”</em>, z krótką, silnie przetworzoną partią Romana), chociaż ten drugi robi raczej przeciętne wrażenie.</p>
<p>Nie sposób osobnego akapitu poświęcić duszy i głosowi KATa, czyli Romanowi Kostrzewskiemu. Nie da się ukryć, że upływ czasu odcisnął na jego wokalu silne piętno. Próżno szukać na <em>„Biało-czarnej”</em> szalonych, histerycznych partii z wchodzeniem w „górki”, jakie pamiętamy ze starych płyt. Głos Romana jest niższy, o wiele bardziej chropawy i stonowany – niestety, ludziom otrzaskanym z klasycznym dorobkiem KATa będzie potrzebna chwila, by zaakceptować fakt, że nie ma już nieobliczalnego „Romana-szatana”, z łatwością przechodzącego od ryku w liryczny śpiew. Nie oznacza to jednak, że wokal jest zły – jest zwyczajnie inny. To mimo wszystko Kostrzewski, charyzmatyczny weteran, który pomimo pięćdziesiątki na karku potrafi roztoczyć za pomocą swoich interpretacji niepowtarzalną atmosferę, który pomimo zmian w swoim głosie nadal jest w stanie osiągnąć nim zamierzony sobie efekt. Także w kwestii tekstów nie ma mowy o złagodzeniu obyczajów niepokornego lidera KATa. Tutaj nic się nie zmieniło – kler obrywa aż miło, dostaje się i pewnej toruńskiej rozgłośni (<em>„Maryja Omen”</em>), pedofilom w sutannach (wybitnie jadowity <em>„Kapucyn zamknął drzwi”</em>), Roman nie omieszkał napiętnować też polskiej mentalności (<em>„Z boskim zyskiem”</em>), a wszystko to w znanym, charakterystycznym stylu – sformułowania w rodzaju <em>„dla mnie ksiądz to wesz / na jajach obcy zwierz”</em> czy <em>„rozum z głowy won / Bozi trzeba dać / bo to polska rzecz / lanie wody świętym cyckiem”</em> od razu nakierowują nas, kto jest ich autorem. Nie muszę też chyba dodawać, jak to dobrze znów usłyszeć KATa po polsku.</p>
<p><em>„Biało-czarna”</em> to płyta, która nie podoba się od razu. Najpierw coś chrzęści, uwiera, coś nie pasuje, kompozycje nie wchodzą zbyt gładko, produkcja nieco odstręcza. Brakuje też gitarzysty z taką wyobraźnią i techniką, jakim był na płytach KATa Piotr Luczyk. Po pewnym czasie okazuje się jednak, że to wartościowy materiał, którego nie chce się wyjmować z odtwarzacza. Wystarczy tylko trochę cierpliwości. Długo trzeba było czekać, ale opłaciło się. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że nie ma KATa bez Romana. I już teraz proszę o jeszcze.</p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-variant:small-caps;"><strong>Ocena:</strong> <span style="font-size:x-large;">7 </span><span style="font-variant:small-caps;"><strong>/ 10</strong></span></span></p>
<br />Filed under: <a href='http://klimatycznie.wordpress.com/category/kat/'>KAT</a>, <a href='http://klimatycznie.wordpress.com/category/kat-roman-kostrzewski/'>KAT &amp; Roman Kostrzewski</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/klimatycznie.wordpress.com/2008/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/klimatycznie.wordpress.com/2008/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/klimatycznie.wordpress.com/2008/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/klimatycznie.wordpress.com/2008/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/klimatycznie.wordpress.com/2008/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/klimatycznie.wordpress.com/2008/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/klimatycznie.wordpress.com/2008/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/klimatycznie.wordpress.com/2008/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/klimatycznie.wordpress.com/2008/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/klimatycznie.wordpress.com/2008/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/klimatycznie.wordpress.com/2008/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/klimatycznie.wordpress.com/2008/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/klimatycznie.wordpress.com/2008/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/klimatycznie.wordpress.com/2008/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=2008&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/04/19/kat-roman-kostrzewski-bialo-czarna-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/97c435329e9a18678057181e13c09fe2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Christophoros</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/04/katrk-bialoczarna.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">katrk-bialoczarna</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Type O Negative &#8222;Bloody Kisses&#8221; (1993) + RE (2009)</title>
		<link>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/04/14/type-o-negative-bloody-kisses-1993-re-2009/</link>
		<comments>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/04/14/type-o-negative-bloody-kisses-1993-re-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Apr 2011 15:41:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Christophoros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Type O Negative]]></category>
		<category><![CDATA[Bloody Kisses]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[gothic metal]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klimatycznie.wordpress.com/?p=2001</guid>
		<description><![CDATA[Type O Negative Bloody Kisses (1993) 1. Machine Screw 2. Christian Woman 3. Black No. 1 (Little Miss Scare-All) 4. Fay Wray Come Out And Play 5. Kill All The White People 6. Summer Breeze (Seals and Crofts cover) 7. Set Me On Fire 8. Dark Side Of The Womb 9. We Hate Everyone 10. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=2001&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><strong>Type O Negative<br />
</strong><em>Bloody Kisses<br />
</em>(1993)<br />
<img class="aligncenter size-full wp-image-1999" title="typeonegative-bloodykisses" src="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/04/typeonegative-bloodykisses.jpg?w=460" alt=""   /><span style="font-variant:small-caps;">1. Machine Screw<br />
2. Christian Woman<br />
3. Black No. 1 (Little Miss Scare-All)<br />
4. Fay Wray Come Out And Play<br />
5. Kill All The White People<br />
6. Summer Breeze (Seals and Crofts cover)<br />
7. Set Me On Fire<br />
8. Dark Side Of The Womb<br />
9. We Hate Everyone<br />
10. Bloody Kisses (A Death In The Family)<br />
11. 3.0.I.F.<br />
12. Too Late: Frozen<br />
13. Blood &amp; Fire<br />
14. Can&#8217;t Lose You</span></p>
<p><em>Krwawe pocałunki</em>. Drugi pełnometrażowy album Type O Negative i zarazem krążek absolutnie kanoniczny zarówno dla gotyku, jak i całego klimatycznego metalu, dla twórców którego ta płyta stała się prawdziwym drogowskazem i inspiracją, zaś dla tysięcy słuchaczy – kawałkiem muzyki, jaka nigdy nie pokryje się kurzem ani patyną.</p>
<p><span id="more-2001"></span>Już na <em>„Slow, Deep and Hard”</em> dało się usłyszeć wysoki kunszt kompozytorski Petera Steele’a i znakomity zmysł zespołu w kwestiach aranżacji. <em>„Bloody Kisses”</em> jest jednak zdecydowanym krokiem naprzód, z jednej strony zachowującym styl Type O Negative, z drugiej zaś rozszerzającym go i ostatecznie definiującym. Przede wszystkim drugi longplay Negatywnych jest rzeczą szalenie eklektyczną i w zasadzie każdy utwór nie dość, że opowiada osobną historię, dość znacznie różni się od pozostałych. Znika tutaj wreszcie brzmieniowa surowizna debiutu, chociaż panowie nie odmówili sobie używania cięższych brzmień. Echa hardcore’owej przeszłości pobrzmiewają w agresywnym <em>„Kill All The White People”</em>, gdzie szybkie wymiatanie miesza się z riffowaniem w stylu Black Sabbath, czy też w <em>„We Hate Everyone”</em>, w jakim mamy całą gamę środków wyrazu – od dynamicznej, metalowej jazdy z carnivore’owymi okrzykami, przez industrialne, ambientowe odgłosy po melodyjniejszy, gotycki segment. Dają na <em>„Bloody Kisses”</em> o sobie znać sympatie Petera odnośnie muzyki popowej lat 70., czego efektem jest świetna interpretacja <em>„Summer Breeze”</em> Seals and Crofts, przepisana na powolny, doom metalowy walec, zaskakujący jednak dość jasną jak na taki gatunek atmosferą i swoistą delikatnością mimo obecności chropowatych gitar – taki efekt potrafili osiągnąć chyba tylko Type O Negative. <em>„Set Me On Fire”</em> i <em>„Can’t Lose You”</em> zaś ewidentnie inspirację czerpią z dokonań Beatlesów, z charakterystycznymi chórkami, lekko dawką psychodelii oraz orientalizmami. Przebojowy <em>„Blood &amp; Fire”</em> kojarzyć się może z gotykiem lat 80., a w przyszłości będą komponować w ten sposób zespoły z nurtu jego „lżejszej” odmiany. <em>„Too Late: Frozen”</em> przejawia ciągoty muzyków do psychodelii, zaś <em>„Bloody Kisses (A Death in the Family)”</em> to powolny, rasowy doom metal, z genialnym wokalem Petera. <em>„Krwawe pocałunki”</em> będą zawsze pamiętane jednakże nie tylko ze względu na całą swoją wybitną zawartość, ale przede wszystkim dzięki dwóm potężnym suitom. <em>„Christian Woman”</em> to trzyczęściowa, dziewięciominutowa opowieść o kobiecie, która kochała Chrystusa nieco inną miłością. Jest tu miejsce i na metalowy ciężar, akustyczne gitary, psychodeliczne serpentyny, jak i na zapadający w pamięć wers <em>„Jesus Christ looks like me”</em> przy wtórze quasi-gregoriańskich chórów i kościelnych organów. Drugim majstersztykiem kompozytorsko wykonawczym jest <em>„Black No. 1 (Little Miss Scare-All)”</em>, będący przy tym największym hitem kapeli. Czego tutaj nie ma! Jest kapitalny, główny motyw na basie, chwytliwa zwrotka i równie mocny refren (śpiewany przez Kenny’ego, gitarzystę, który zresztą niejednokrotnie się na płycie udziela, tworząc z Peterem udany duet), motyw na klawikordzie, odjechana solówka, zmiany tempa, nastroju, a nawet „pstrykany” palcami fragment… Dużo tego wszystkiego, ale też i utwór liczy sobie ponad jedenaście minut. Prawdziwe mistrzostwo.</p>
<p>Piękny, głęboki głos Petera dopełniany przez chropawy śpiew Kenny’ego, charakterystyczne, szorstkie brzmienie basu, chrupiące, ciężkie gitary, pomysłowe klawisze, solidna perkusyjna podstawa &#8211; na tym albumie wszystko brzmi i działa jak powinno. Genialny klimat, masa odwagi w podejściu do gotyckiego metalu, rewelacyjne kompozycje, odpowiednio klarowne brzmienie czynią <em>„Krwawe pocałunki”</em> krążkiem, o którym będzie się nawet po wielu latach wspominać z drgnięciem w sercu. Type O Negative trafili tym arcydziełem na metalowy Olimp, z którego nic i nikt nigdy nie będzie w stanie ich strącić.</p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-variant:small-caps;"><strong>Ocena :</strong> <span style="font-size:x-large;">10 </span><span style="font-variant:small-caps;"><strong>/ 10</strong><br />
</span></span></p>
<p style="text-align:center;"><em>Top Shelf Edition<br />
</em>(2009)<br />
<img class="aligncenter size-full wp-image-2000" title="typeonegative-bloodykissesreedition" src="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/04/typeonegative-bloodykissesreedition.jpg?w=460" alt=""   /><span style="font-variant:small-caps;">CD1:<br />
całe Bloody Kisses<br />
CD2:<br />
1. Suspended In Dusk<br />
2. Black Sabbath (Black Sabbath cover)<br />
3. Black Sabbath (From The Satanic Perspective) (Black Sabbath cover)<br />
4. Christian Woman (Edit)<br />
5. Christian Woman (Butt-Kissing Sell-Out Version)<br />
6. Black No. 1 (Edit)<br />
7. Blood &amp; Fire (Out Of The Ashes Mix)<br />
8. Summer Breeze (Rick Rubin Mix)<br />
</span></p>
<p>W 2009 r. pojawiła się na półkach bardzo interesująca, dwupłytowa wersja albumu, zapakowana w ładny digipak. Oprócz zremasterowanej, pełnej wersji podstawowego programu płyty (uspokajam – nic nie zepsuto, wręcz przeciwnie, <em>„Bloody Kisses”</em> nigdy nie brzmiało lepiej) dostajemy dodatkowy dysk z ośmioma smakowitymi rarytasami. Na pierwszy ogień idzie <em>„Suspended In Dusk”</em>, utwór, który wcześniej pojawił się na pierwszym wydaniu digipak <em>„Krwawych pocałunków”</em>. To bardzo, baaardzo wolny doomowy walec, trochę w klimacie utworu tytułowego. Następnie mamy cover <em>„Black Sabbath”</em> w dwóch wersjach różniących się tekstem (oryginalny oraz napisany przez Petera, z perspektywy Szatana). Trzeba przyznać, że to jedna z najciekawszych interpretacji tego klasycznego utworu – choć trudno w to uwierzyć, jest jeszcze wolniej, niż w oryginale, całość zyskała bardziej gotycki, wręcz diaboliczny charakter (…okrzyki <em>„Ave Satanas”</em>), otrzymując przy tym niepowtarzalny sznyt Type O Negative. Dalej w kolejności są radiowe wersje <em>„Christian Woman”</em>, przedstawiające pierwszą część jej oryginalnej postaci, z czego jedna z łagodniejszymi nieco słowami. <em>„Black No. 1 (Edit)”</em> to mocno pocięta wersja oryginału, co czyni z niej jedynie ciekawostkę. <em>„Blood &amp; Fire (Out of the Ashes Mix)”</em> brzmi mocno odmiennie od albumowej wersji – namieszano i w szyku kompozycji, i w aranżacji. <em>„Summer Breeze (Rick Rubin Mix)”</em> to zaś łagodniejszy od pierwotnego miks, który jednak nie przypadł mi do gustu tak, jak ten właściwy. Obok muzycznych bonusów w wydaniu dwupłytowym dostajemy też zawarty w książeczce bardzo ciekawy wywiad z muzykami na temat <em>„Bloody Kisses”</em>. Uspokajam też przy okazji – nie stało się to kosztem tekstów piosenek, te również we wkładce znajdziemy. Mimo relatywnie wysokiej ceny, warto zdecydować się na kupno właśnie tej edycji <em>„Krwawych pocałunków”</em>, do czego szczęśliwy posiadacz owej wersji, a niżej podpisany, serdecznie zachęca.</p>
<p><strong>Ciekawostki:</strong></p>
<ul>
<li>To pierwszy album spod skrzydeł wytwórni Roadrunner, który zdobył status Złota i Platyny (za milion sprzedanych egzemplarzy w USA).</li>
<li>Wytwórni nie podobała się strużka krwi spływająca z ust jednej z pań na okładce, więc ją usunięto. Na reedycji z 2009 r. ją przywrócono, fotografia stała się też bardziej zielonkawa &#8211; jak twierdzi Peter, właśnie taka miała być w oryginale.</li>
<li>Jakiś czas po wydaniu albumu pojawiła się edycja digipak, okrojona o interludia (tj. ścieżki nr 1, 4, 8, 11 z pierwszej edycji) oraz o piosenki <em>&#8222;Kill All The White People&#8221;</em> i <em>&#8222;We Hate Everyone&#8221;</em>, w zamian zyskując <em>&#8222;Suspended In Dusk&#8221;</em> oraz zmienioną kolejność utworów i inną okładkę. Była to decyzja Petera, który chciał uczynić album bardziej spójnym.</li>
<li>Na pomysł napisania utworu <em>&#8222;Bloody Kisses&#8221;</em> Peter wpadł po śmierci swojej&#8230; kotki.</li>
<li><em>&#8222;Kill All The White People&#8221;</em> i <em>&#8222;We Hate Everyone&#8221;</em> to kawałki napisane w odpowiedzi na kontrowersje skierowane w stronę zespołu w okresie trasy towarzyszącej wydaniu <em>&#8222;Slow, Deep and Hard&#8221;</em>.<em><br />
</em></li>
<li>Geezer Butler, basista Black Sabbath, uważa <em>&#8222;Black Sabbath&#8221;</em> w wykonaniu Type O Negative za najlepszy cover swojego zespołu.</li>
</ul>
<br />Filed under: <a href='http://klimatycznie.wordpress.com/category/type-o-negative/'>Type O Negative</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/klimatycznie.wordpress.com/2001/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/klimatycznie.wordpress.com/2001/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/klimatycznie.wordpress.com/2001/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/klimatycznie.wordpress.com/2001/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/klimatycznie.wordpress.com/2001/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/klimatycznie.wordpress.com/2001/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/klimatycznie.wordpress.com/2001/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/klimatycznie.wordpress.com/2001/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/klimatycznie.wordpress.com/2001/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/klimatycznie.wordpress.com/2001/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/klimatycznie.wordpress.com/2001/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/klimatycznie.wordpress.com/2001/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/klimatycznie.wordpress.com/2001/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/klimatycznie.wordpress.com/2001/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=2001&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/04/14/type-o-negative-bloody-kisses-1993-re-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/97c435329e9a18678057181e13c09fe2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Christophoros</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/04/typeonegative-bloodykisses.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">typeonegative-bloodykisses</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/04/typeonegative-bloodykissesreedition.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">typeonegative-bloodykissesreedition</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Svenia &#8222;Black Heart&#8221; (2005)</title>
		<link>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/04/11/svenia-black-heart-2005/</link>
		<comments>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/04/11/svenia-black-heart-2005/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Apr 2011 10:05:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Christophoros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Svenia]]></category>
		<category><![CDATA[Black Heart]]></category>
		<category><![CDATA[gothic rock]]></category>
		<category><![CDATA[kaszana]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klimatycznie.wordpress.com/?p=1991</guid>
		<description><![CDATA[Svenia Black Heart (2005) 1. Burial In Autumn 2. My Nuptial Sepulchre 3. In The Shadow Of Death, In The Shadow Of Love 4. Last Prayer 5. Celestial Crime 6. Love Me To Death 7. Endless River Of Cry 8. Cursed 9. Death Is Waiting For Your Heart 10. Infernal Forest Każdy trafia kiedyś na [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=1991&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><strong>Svenia<br />
</strong><em>Black Heart<br />
</em>(2005)<br />
<img class="aligncenter size-full wp-image-1992" title="svenia-blackheart" src="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/04/svenia-blackheart.jpg?w=460" alt=""   /><span style="font-variant:small-caps;">1. Burial In Autumn<br />
2. My Nuptial Sepulchre<br />
3. In The Shadow Of Death, In The Shadow Of Love<br />
4. Last Prayer<br />
5. Celestial Crime<br />
6. Love Me To Death<br />
7. Endless River Of Cry<br />
8. Cursed<br />
9. Death Is Waiting For Your Heart<br />
10. Infernal Forest<br />
</span></p>
<p>Każdy trafia kiedyś na swoje Waterloo. Już patrząc na niemiłosiernie tandetną okładkę miałem złe przeczucia, a i nazwa zespołu oraz tytuły utworów sugerowały, żeby raczej od tego krążka trzymać się z daleka. Niestety, zaparłem się w sobie i postanowiłem spróbować. Już po minucie pierwszej piosenki pożałowałem swojej decyzji, i jedynie szaleńczy upór zadecydował, że dotrwałem do końca płyty. A, wierzcie mi, łatwe to nie było.</p>
<p><span id="more-1991"></span>Jak później wyczytałem, kretyńsko brzmiące słowo użyte jako nazwa kapeli – Svenia – oznacza w języku włoskim ckliwość i przypochlebianie się, ja natomiast jestem zdania, że od wydania <em>„Black Heart”</em> zyskało też nowe znaczenie: kompletnej katastrofy. Svenia oferuje słuchaczom coś, co w założeniu miało być chwytliwym gotyckim rockiem, a co panowie skwapliwie podkreślają na zdjęciach, mażąc się eyelinerem. Założenia może mało ambitne, lecz znośne, ale ich realizacja to już prawdziwe antymistrzostwo świata. <em>„Black Heart”</em> reprezentuje wszystko, co złe w tym gatunku, na dodatek wszystkie owe mielizny odpowiednio wyolbrzymiając. I tak skrętu małżowin usznych dostarczają nam „mroczne klawisze”, których brzmienie i aranżacje bliższe są raczej klasykom disco polo, aniżeli władców nurtu „doom’n’gloom”, słabowite gitary z nielicznymi „popisami” przy fragmentach będących zapewne solówkami oraz plumkająca w tle, kartonowa perkusja. Osobne zdanie należy się wokaliście, któremu – sądząc po powłóczystych spojrzeniach z klipu do <em>„Death Is Waiting For Your Heart”</em> – marzyłaby się fucha włoskiego Villego Valo. Pomijając aspekty wizualne, powiedzieć o panu Leonardo, że jest cienkim śpiewakiem, to nic nie powiedzieć. Wysokie wokale balansują niemal na granicy fałszu, zabawnie brzmi, gdy próbuje miejscami zanucić coś niżej, a gdy przechodzi w falset, naprawdę nie wiem, czy śmiać się, czy lepiej już gorzko zapłakać. Tytuły piosenek są takie, jakie widać, szkoda tutaj komentować, a jeśli ktoś uważa, że pozory mogą mylić i same teksty mają szansę być lepsze, przytaczam próbki: <em>„Love is bleeding from your eye”</em>, <em>„bury your life, dear / doom won’t wed us in the graveyard”</em>. Wystarczy? Bo mnie tak. Jakby tego wszystkiego było mało, obrazu żałości dopełnia beznadziejna, nieczytelna produkcja, gdzie w miksie ginie chyba wszystko, co zginąć może.</p>
<p>Żeby spieprzyć dosłownie każdy element składowy, żeby nie dać ani jednego malutkiego powodu, by jakoś obronić ten krążek, żeby stworzyć takiego zakalca – trzeba mieć do tego nieliche predyspozycje. Panom ze Svenii poleciłbym zająć się jakimiś konstruktywnymi rzeczami – grabieniem liści, wyprowadzaniem psa na spacer, myciem okien i innymi rzeczami na miarę ich geniuszu i talentu, natomiast od tworzenia muzyki niech trzymają się z daleka. <em>„Black Heart”</em> to katastrofa od pierwszej do ostatniej minuty. Dno i wodorosty oraz dowód, że płyty zasługujące bez wątpliwości na najniższą ocenę naprawdę istnieją.</p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-variant:small-caps;"><strong>Ocena:</strong> <span style="font-size:x-large;">1 </span><span style="font-variant:small-caps;"><strong>/ 10</strong></span></span></p>
<br />Filed under: <a href='http://klimatycznie.wordpress.com/category/svenia/'>Svenia</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/klimatycznie.wordpress.com/1991/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/klimatycznie.wordpress.com/1991/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/klimatycznie.wordpress.com/1991/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/klimatycznie.wordpress.com/1991/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/klimatycznie.wordpress.com/1991/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/klimatycznie.wordpress.com/1991/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/klimatycznie.wordpress.com/1991/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/klimatycznie.wordpress.com/1991/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/klimatycznie.wordpress.com/1991/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/klimatycznie.wordpress.com/1991/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/klimatycznie.wordpress.com/1991/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/klimatycznie.wordpress.com/1991/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/klimatycznie.wordpress.com/1991/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/klimatycznie.wordpress.com/1991/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=1991&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/04/11/svenia-black-heart-2005/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/97c435329e9a18678057181e13c09fe2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Christophoros</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/04/svenia-blackheart.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">svenia-blackheart</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Lily of the Valley &#8222;Sounds of the Moments&#8221; (2010)</title>
		<link>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/04/01/lily-of-the-valley-sounds-of-the-moments-2010/</link>
		<comments>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/04/01/lily-of-the-valley-sounds-of-the-moments-2010/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Apr 2011 08:56:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Christophoros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lily of the Valley]]></category>
		<category><![CDATA[dark electro]]></category>
		<category><![CDATA[electro gothic]]></category>
		<category><![CDATA[gothic rock]]></category>
		<category><![CDATA[industrial]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>
		<category><![CDATA[Sounds of the Moments]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klimatycznie.wordpress.com/?p=1988</guid>
		<description><![CDATA[Lily of the Valley Sounds of the Moments (2010) 1. Intro 2. Oblivion 3. The End Of The World 4. This Moment Forever 5. Stagnant Hours 6. Winter In Paradise 7. Minority 8. Far Away 9. Gentle Words 10. A gdyby Jeśli tylko trochę poszukać, może się okazać, że wbrew głosom licznych malkontentów, w naszym [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=1988&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><strong>Lily of the Valley<br />
</strong><em>Sounds of the Moments<br />
</em>(2010)<br />
<img class="aligncenter size-full wp-image-1987" title="lilyofthevalley-soundsofthemoments" src="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/04/lilyofthevalley-soundsofthemoments.jpg?w=460" alt=""   /><span style="font-variant:small-caps;">1. Intro<br />
2. Oblivion<br />
3. The End Of The World<br />
4. This Moment Forever<br />
5. Stagnant Hours<br />
6. Winter In Paradise<br />
7. Minority<br />
8. Far Away<br />
9. Gentle Words<br />
10. A gdyby<br />
</span></p>
<p>Jeśli tylko trochę poszukać, może się okazać, że wbrew głosom licznych malkontentów, w naszym kraju tworzy się brzmiącą świeżo, ciekawą muzykę. Nie da się zaprzeczyć, że dzięki potędze Internetu wiele młodych zespołów może zaistnieć bez wsparcia dużych wytwórni i ich pieniędzy. Właśnie dzięki Sieci natknąłem się na kielecką formację Lily of the Valley.</p>
<p><span id="more-1988"></span>Ten dwuosobowy projekt określa się jako zespół grający w ramach sceny Dark Independent, a więc szerzej pojmowanej subkultury gotyckiej, odcinając się tym samym od nurtu industrialowego. Ja jednak zmuszony jestem zaprotestować, bowiem muzyka Lily of the Valley to odważny mariaż grania rockowego i elektronicznego, a wpływy industrialowe słychać tutaj całkiem wyraźnie. Mamy sporo syntezatorów, automat perkusyjny, solidne syntetyczne podkłady, ale i wyraźne, często wiodące partie gitar – zagrywki w <em>„The End of the World”</em>, <em>„Far Away”</em> czy <em>„Minority”</em> potrafią być naprawdę frapujące. O sile całości stanowi także wokal Arachny – dziewczyna radzi sobie znakomicie zarówno z dynamicznymi kawałkami (<em>„Oblivion”</em>), jak i z tymi balladowymi, które wyraźniej ukazują jej umiejętności – by wspomnieć o <em>„Stagnant Hours”</em> czy zaskakującym, kapitalnym <em>„A gdyby”</em> – tam barwa głosu i styl śpiewania wokalistki bardzo zbliżyły się do Anji Orthodox, a i sam utwór brzmi nieco jak zelektronizowany Closterkeller, bez utraty jednak własnej tożsamości kieleckiej formacji. Co do samych kompozycji i ich aranżacji – mimo, że to debiut, słychać, że muzycy nie grają i nie tworzą od wczoraj. Brzmi to wszystko całkiem dojrzale, utwory ułożone są z głową &#8211; niekoniecznie oparte na piosenkowej strukturze, jednakże w zasadzie wszystkie ogromnie chwytliwe (pomijając ambientowe intro). Szczególnie wyróżniłbym z nich mojego żelaznego faworyta – szybki <em>„Winter In Paradise”</em> ze świetnym, przebojowym refrenem. Najwyraźniej jego twórcy podzielają moją opinię, bo właśnie do tego kawałka powstał teledysk. Także tekstowo jest na <em>„Sounds of the Moments”</em> bardzo dobrze. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to byłaby to produkcja. Jest na przyzwoitym poziomie, aczkolwiek czasami przydałoby się bardziej wyciągnąć do przodu wokal, który miejscami zbyt wtapia się w elektroniczno-gitarowe serpentyny, wydaje się też, że za mało słyszalny jest bas – dołu trochę brakuje. W gruncie rzeczy jednak to drobnostki – pamiętajmy, że mamy do czynienia z niezależnym zespołem.</p>
<p>Wszystko wskazuje na to, że na polskiej scenie zaistniał kolejny interesujący, niebanalny zespół o dużych możliwościach. Wypada się cieszyć, że w rodzimym podziemiu powstają tak udane dzieła.</p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-variant:small-caps;"><strong>Ocena:</strong> <span style="font-size:x-large;">8 </span><span style="font-variant:small-caps;"><strong>/ 10</strong></span></span></p>
<p><strong>Ciekawostki:</strong></p>
<ul>
<li>Album można zamówić, ale też darmowo i legalnie ściągnąć ze strony jego wytwórni &#8211; Halotan Records &#8211; <a href="http://www.halotan.net/pl/newsy/sounds-of-the-moments-lotv.html">tutaj</a>. Szczerze zachęcam.</li>
</ul>
<br />Filed under: <a href='http://klimatycznie.wordpress.com/category/lily-of-the-valley/'>Lily of the Valley</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/klimatycznie.wordpress.com/1988/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/klimatycznie.wordpress.com/1988/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/klimatycznie.wordpress.com/1988/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/klimatycznie.wordpress.com/1988/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/klimatycznie.wordpress.com/1988/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/klimatycznie.wordpress.com/1988/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/klimatycznie.wordpress.com/1988/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/klimatycznie.wordpress.com/1988/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/klimatycznie.wordpress.com/1988/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/klimatycznie.wordpress.com/1988/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/klimatycznie.wordpress.com/1988/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/klimatycznie.wordpress.com/1988/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/klimatycznie.wordpress.com/1988/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/klimatycznie.wordpress.com/1988/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=1988&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/04/01/lily-of-the-valley-sounds-of-the-moments-2010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/97c435329e9a18678057181e13c09fe2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Christophoros</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/04/lilyofthevalley-soundsofthemoments.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">lilyofthevalley-soundsofthemoments</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Mayhem &#8222;De Mysteriis Dom Sathanas&#8221; (1994)</title>
		<link>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/03/31/mayhem-de-mysteriis-dom-sathanas-1994/</link>
		<comments>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/03/31/mayhem-de-mysteriis-dom-sathanas-1994/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Mar 2011 16:14:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Christophoros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Mayhem]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[De Mysteriis Dom Sathanas]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klimatycznie.wordpress.com/?p=1983</guid>
		<description><![CDATA[Mayhem De Mysteriis Dom Sathanas (1994) 1. Funeral Fog 2. Freezing Moon 3. Cursed In Eternity 4. Pagan Fears 5. Life Eternal 6. From The Dark Past 7. Buried By Time And Dust 8. De Mysteriis Dom Sathanas Ktoś może zapytać &#8211; po co wspominać o albumach szeroko znanych, docenianych od lat i otaczanych przez [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=1983&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><strong>Mayhem<br />
</strong><em>De Mysteriis Dom Sathanas<br />
</em>(1994)<br />
<img class="aligncenter size-full wp-image-1982" title="mayhem-demysteriisdomsathanas" src="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/03/mayhem-demysteriisdomsathanas.jpg?w=460" alt=""   /><span style="font-variant:small-caps;">1. Funeral Fog<br />
2. Freezing Moon<br />
3. Cursed In Eternity<br />
4. Pagan Fears<br />
5. Life Eternal<br />
6. From The Dark Past<br />
7. Buried By Time And Dust<br />
8. De Mysteriis Dom Sathanas<br />
</span></p>
<p>Ktoś może zapytać &#8211; po co wspominać o albumach szeroko znanych, docenianych od lat i otaczanych przez ich fanów wielkim uwielbieniem? Otóż odpowiem – bo o dobrej muzyce zawsze warto pisać, i nawet jeśli powiedziano w danym temacie już wszystko i nie pozostaje nic innego, jak tylko powtórzyć zachwyty innych, najzwyczajniej w świecie przyjemnością jest właśnie to zrobić. Owiany nimbem kultu i otoczony naj<em>nie</em>świętszym kultem wśród miłośników mrocznego grania pierwszy długograj norweskiego Mayhem to jeden z kamieni węgielnych black metalu. To czterdzieści pięć minut prawdziwie diabelskiego grania, które robi piorunujące wrażenie po dziś dzień.</p>
<p><span id="more-1983"></span>Próżno szukać tutaj symfonicznych ozdobników, chórów czy fantazyjnych sampli. Nie, to nie te czasy, nie ten pomysł na muzykę. <em>„De Mysteriis Dom Sathanas”</em> to black metal w najczystszej, najbrudniejszej postaci, bez zbędnych wstępów kopiący w twarz już od pierwszych sekund otwierającego go <em>„Funeral Fog”</em>. To metal z transowymi wręcz partiami gitar Euronymousa, lekko przesterowanym basem Varga Vikernesa i napędzającą całość, rozszalałą perkusją Hellhammera. Wszystko to opina opętańczy wokal szalonego Attili Csihara, który posługuje się głosem unikatowym na całej scenie – od niskiego warczenia (<em>„Pagan Fears”</em>), przez zawodzenie (<em>„Freezing Moon”</em>), aż po quasi-śpiew, sprawiający wrażenie jakiejś bluźnierczej, ironicznej parodii liturgicznych, kościelnych śpiewów (utwór tytułowy). Bo <em>„De Mysteriis Dom Sathanas”</em> to w gruncie rzeczy taka dźwiękowa czarna msza, muzyka przepełniona pierwiastkiem zła od początku do końca, powalająca duszną, prawdziwie diaboliczną atmosferą. To wreszcie drogowskaz dla całej black metalowej braci, z utworami w rodzaju <em>„Freezing Moon”</em>, <em>„Funeral Fog”</em> czy <em>„Life Eternal”</em>, stanowiącymi idealny wzorzec tego, czym powinien być ten gatunek, przynajmniej w ówczesnych czasach. Zaskakuje wreszcie niezła produkcja, z jednej strony całkiem czytelna, z drugiej zaś odpowiednio brudna, nie odbierająca tej muzyce pierwotnej mocy.</p>
<p>Rok 1994 był z pewnością rokiem przełomowym dla black metalu. <em>„De Mysteriis Dom Sathanas”</em> bez wątpienia zalicza się do najważniejszych krążków tamtego okresu, a fakt towarzyszących jego wydaniu tragicznych okoliczności dodatkowo wyzwala aurę niesamowitości spowijającą wszystkie kompozycje tutaj zawarte. Jestem pewien, że słuchając tego krążka gdzieś pod riffami i perkusyjną kanonadą usłyszycie cichy pomruk Szatana. Z dużym prawdopodobieństwem można uznać, że to pomruk zadowolenia.</p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-variant:small-caps;"><strong>Ocena:</strong> <span style="font-size:x-large;">10 </span><span style="font-variant:small-caps;"><strong>/ 10</strong></span></span></p>
<p><strong>Ciekawostki:</strong></p>
<ul>
<li>Łaciński tytuł płyty oznacza mniej więcej <em>&#8222;Tajemne obrzędy Szatana&#8221;</em>.</li>
<li>Okładka przedstawia katedrę Nidaros w Trondheim. Plotki głoszą, że chcieli ją podpalić Euronymous i Vikernes.</li>
<li>Rodzice zamordowanego przez Vikernesa Euronymousa chcieli, by partie basowe zabójcy zostały usunięte z płyty. Hellhammer zgodził się na to, ale ostatecznie nowych nagrań nie dokonano i wszystko zostało tak, jak zarejestrowano to pierwotnie. Trzeba też dodać, że Vikernes nie był członkiem Mayhem, wystąpił na płycie gościnnie, jako Count Grishnackh.</li>
<li>Duża część materiału została napisana jeszcze za życia poprzedniego wokalisty Mayhem, Pera Yngve &#8222;Dead&#8221; Ohlina (popełnił w 1991 r. samobójstwo). On był też autorem większości tekstów.</li>
<li><em>&#8222;From The Dark Past&#8221;</em> nosił pierwotnie tytuł <em>&#8222;Materialized In Stone&#8221;</em>.</li>
<li>Album został wydany, gdy Vikernes był już aresztowany za zabójstwo Euronymousa.</li>
</ul>
<br />Filed under: <a href='http://klimatycznie.wordpress.com/category/mayhem/'>Mayhem</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/klimatycznie.wordpress.com/1983/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/klimatycznie.wordpress.com/1983/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/klimatycznie.wordpress.com/1983/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/klimatycznie.wordpress.com/1983/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/klimatycznie.wordpress.com/1983/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/klimatycznie.wordpress.com/1983/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/klimatycznie.wordpress.com/1983/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/klimatycznie.wordpress.com/1983/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/klimatycznie.wordpress.com/1983/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/klimatycznie.wordpress.com/1983/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/klimatycznie.wordpress.com/1983/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/klimatycznie.wordpress.com/1983/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/klimatycznie.wordpress.com/1983/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/klimatycznie.wordpress.com/1983/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=1983&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/03/31/mayhem-de-mysteriis-dom-sathanas-1994/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/97c435329e9a18678057181e13c09fe2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Christophoros</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/03/mayhem-demysteriisdomsathanas.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">mayhem-demysteriisdomsathanas</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>TriORE &#8222;Three Hours&#8221; (2009)</title>
		<link>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/03/27/triore-three-hours-2009/</link>
		<comments>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/03/27/triore-three-hours-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Mar 2011 16:08:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Christophoros</dc:creator>
				<category><![CDATA[TriORE]]></category>
		<category><![CDATA[martial industrial]]></category>
		<category><![CDATA[military pop]]></category>
		<category><![CDATA[neofolk]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Three Hours]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klimatycznie.wordpress.com/?p=1978</guid>
		<description><![CDATA[TriORE Three Hours (2009) 1. The First Three Hours 2. Victory Rising 3. After Summer We Fall 4. The Missing Hour 5. Another Love, Another Hate 6. No Tears Are Shed For You And Me 7. Pleasures &#38; Tortures 8. Fires Burn, Like Fires Do 9. Let Us Meet In The Trenches 10. There&#8217;s A [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=1978&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><strong>TriORE<br />
</strong><em>Three Hours<br />
</em>(2009)<br />
<img class="aligncenter size-full wp-image-1977" title="triore-threehours" src="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/03/triore-threehours.jpg?w=460" alt=""   /><span style="font-variant:small-caps;">1. The First Three Hours<br />
2. Victory Rising<br />
3. After Summer We Fall<br />
4. The Missing Hour<br />
5. Another Love, Another Hate<br />
6. No Tears Are Shed For You And Me<br />
7. Pleasures &amp; Tortures<br />
8. Fires Burn, Like Fires Do<br />
9. Let Us Meet In The Trenches<br />
10. There&#8217;s A Smell To Life That Dies<br />
11. Europa&#8217;s Dream<br />
12. The Last Three Hours</span></p>
<p style="text-align:left;">Swoje siły postanowiły połączyć dwa znane na scenie neofolkowej i martialowej nazwiska – Tomas Pettersson ze szwedzkiego Ordo Rosarius Equilibrio oraz Christian Erdmann z niemieckiego Triarii. Wspólne przedsięwzięcie nazwali TriORE, i faktycznie, album <em>„Three Hours”</em>, tak jak nazwa projektu, łączy elementy obu macierzystych formacji zaangażowanych weń muzyków.</p>
<p style="text-align:left;"><span id="more-1978"></span>Wydaje się, że panowie podzielili się pracą w następujący sposób – Pettersson napisał wszystkie teksty, zaś działka kompozytorska przypadła obu panom, chociaż sposób układania utworów przez Christiana Erdmanna uwypuklił się nieco mocniej. <em>„Three Hours”</em>, podobnie jak muzyka Triarii, pełna jest marszowych rytmów oraz symfonicznych aranżacji, z odpowiednią dawką patosu i podniosłości. Pomimo tego, debiut TriORE nie tchnie żołnierską, militarną atmosferą, bliżej mu raczej klimatem do Ordo Rosarius Equilibrio, co mocniej wyczuwalne jest choćby w <em>„The Missing Hour”</em> (charakterystyczny klawisz i delikatniejszy podkład) czy <em>„Another Love, Another Hate”</em>. Także głosem projektu został Pettersson, który nie tylko deklamuje, ale też sporo śpiewa – i trzeba mu przyznać, że popracował trochę nad swoim wokalem, jego śpiew jest zdecydowanie lepszy, niż kiedyś. Głos Erdmanna pojawia się głównie w tle, schowany za partiami lidera ORE, rzadko wysuwając się na pierwszy plan. Same kompozycje są bardzo chwytliwe, jak na gatunek martial industrialu nawet bardzo – w zasadzie trudno tutaj wyróżnić konkretnie jakiś wyróżniający się kawałek, wszystkie trzymają wyrównany, dobry poziom. Przyjemne dla ucha są zarówno podniosły <em>„No Tears Are Shed For You And Me”</em>, bombastyczny <em>„After Summer We Fall”</em> z podkładem kojarzącym mi się z dziełami Basila Poledourisa, jak i <em>„Pleasures &amp; Tortures”</em> utrzymany w stylu nowszych dzieł ORE, z samplowaną kobiecą wokalizą w tle. Generalnie jeśli miałbym do czegoś się przyczepić, byłaby to produkcja – podkłady brzmią zbyt płasko i są za bardzo schowane pod wokalem, co jak na muzykę tego gatunku, pełną rozmaitych smaczków oraz symfonicznego przepychu, jest czymś niepożądanym. Całość jest też zbyt krótka – 41 minut to niezbyt dużo, zwłaszcza gdy odlicza się od nich 7,5 minuty na intro i outro, wypełnione tykaniem zegarów i rozmaitymi niepokojącymi odgłosami, a które z reguły pomija się przy kolejnych odsłuchach.</p>
<p style="text-align:left;"><em>„Three Hours”</em> to solidna pozycja. Nie ma może szans zapisać się trwale w annałach gatunku, ale dostarcza przyzwoitej dawki rozrywki. Fani Triarii czy – w szczególności – wczesnego Ordo Rosarius Equilibrio szybko odnajdą się w stylistyce tutaj prezentowanej.</p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-variant:small-caps;"><strong>Ocena:</strong> <span style="font-size:x-large;">7 </span><span style="font-variant:small-caps;"><strong>/ 10</strong></span></span></p>
<br />Filed under: <a href='http://klimatycznie.wordpress.com/category/triore/'>TriORE</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/klimatycznie.wordpress.com/1978/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/klimatycznie.wordpress.com/1978/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/klimatycznie.wordpress.com/1978/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/klimatycznie.wordpress.com/1978/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/klimatycznie.wordpress.com/1978/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/klimatycznie.wordpress.com/1978/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/klimatycznie.wordpress.com/1978/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/klimatycznie.wordpress.com/1978/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/klimatycznie.wordpress.com/1978/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/klimatycznie.wordpress.com/1978/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/klimatycznie.wordpress.com/1978/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/klimatycznie.wordpress.com/1978/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/klimatycznie.wordpress.com/1978/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/klimatycznie.wordpress.com/1978/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=1978&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/03/27/triore-three-hours-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/97c435329e9a18678057181e13c09fe2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Christophoros</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/03/triore-threehours.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">triore-threehours</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Rome &#8222;Berlin&#8221; (2006)</title>
		<link>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/03/24/rome-berlin-2006/</link>
		<comments>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/03/24/rome-berlin-2006/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Mar 2011 19:22:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Christophoros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rome]]></category>
		<category><![CDATA[ambient]]></category>
		<category><![CDATA[Berlin]]></category>
		<category><![CDATA[martial industrial]]></category>
		<category><![CDATA[neofolk]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klimatycznie.wordpress.com/?p=1967</guid>
		<description><![CDATA[Rome Berlin (EP) (2006) 1. Like Lovers 2. The Orchards 3. Une Autre Vision 4. Clocks 5. Wake 6. Herbstzeitlose Rome powstał jako jednoosobowy projekt Luksemburczyka Jerome Reutera, później wzmocniony przez osobę Patricka Damiani, realizatora i współproducenta jego muzyki. Twórczość Rome to iście postmodernistyczny kocioł pełen tropów, inspiracji i aluzji, który ciężko jednoznacznie zaszufladkować. Około [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=1967&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><strong>Rome<br />
</strong><em>Berlin (EP)<br />
</em>(2006)<br />
<img class="aligncenter size-full wp-image-1940" title="rome-berlin" src="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/03/rome-berlin.jpg?w=460" alt=""   /><span style="font-variant:small-caps;">1. Like Lovers<br />
2. The Orchards<br />
3. Une Autre Vision<br />
4. Clocks<br />
5. Wake<br />
6. Herbstzeitlose<br />
</span></p>
<p>Rome powstał jako jednoosobowy projekt Luksemburczyka Jerome Reutera, później wzmocniony przez osobę Patricka Damiani, realizatora i współproducenta jego muzyki. Twórczość Rome to iście postmodernistyczny kocioł pełen tropów, inspiracji i aluzji, który ciężko jednoznacznie zaszufladkować.</p>
<p><span id="more-1967"></span>Około osiemnastominutowy <em>„Berlin”</em> &#8211; wydany w barwach uznanej w kręgach industrialowych wytwórni Cold Meat Industry &#8211; to przede wszystkim chłodne, w dużej mierze ambientowe kolaże z całym mnóstwem użytych sampli (choćby z filmu <em>„Gladiator”</em> Ridleya Scotta). Niewiele tutaj akustycznych brzmień (delikatna gitara pojawia się w <em>„The Orchards”</em>) czy melodii – Reuter zdecydował się głównie na deklamację swoim głębokim, chropawym głosem, próżno wypatrywać tutaj śpiewanych partii (chociaż melodyjny wokal pojawia się w <em>„Une Autre Vision”</em>). Silne są tu wpływy martial industrialu, z wmieszanymi w całość orkiestracjami i bębnami (<em>„Clocks”</em> z dęciakami i zapętloną, samplowaną kwestią pod koniec, <em>„Wake”</em> z wyrazistym podkładem, osadzony w podobnej atmosferze), aczkolwiek całość jest bardzo stonowana, płynąca, nie uderzająca po uszach bombastycznością – wyłomu nie dokonują wieńczący całość, prowadzony przez melancholijną zagrywkę na pianinie <em>„Herbstzeitlose”</em> czy otwierający, ambientowy <em>„Like Lovers”</em>.</p>
<p>EP <em>„Berlin”</em> to początek drogi Rome. To dobry, ciekawy wstęp do pierwszego długogrającego krążka o nazwie <em>„Nera”</em>, będącego znacznie bardziej rozbudowaną wizją malowania dźwiękami wielobarwnych, przesyconych emocjami obrazów. Początek zjawiska muzycznego absolutnie unikalnego, jedynego w swoim rodzaju.</p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-variant:small-caps;"><strong>Ocena:</strong> <span style="font-size:x-large;">8 </span><span style="font-variant:small-caps;"><strong>/ 10</strong></span></span></p>
<br />Filed under: <a href='http://klimatycznie.wordpress.com/category/rome/'>Rome</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/klimatycznie.wordpress.com/1967/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/klimatycznie.wordpress.com/1967/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/klimatycznie.wordpress.com/1967/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/klimatycznie.wordpress.com/1967/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/klimatycznie.wordpress.com/1967/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/klimatycznie.wordpress.com/1967/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/klimatycznie.wordpress.com/1967/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/klimatycznie.wordpress.com/1967/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/klimatycznie.wordpress.com/1967/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/klimatycznie.wordpress.com/1967/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/klimatycznie.wordpress.com/1967/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/klimatycznie.wordpress.com/1967/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/klimatycznie.wordpress.com/1967/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/klimatycznie.wordpress.com/1967/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=klimatycznie.wordpress.com&amp;blog=7513100&amp;post=1967&amp;subd=klimatycznie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klimatycznie.wordpress.com/2011/03/24/rome-berlin-2006/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/97c435329e9a18678057181e13c09fe2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Christophoros</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://klimatycznie.files.wordpress.com/2011/03/rome-berlin.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">rome-berlin</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
